Chciałbym napisać więcej o wystrzale opony w samochodzie prezydenta Dudy, lecz nie jestem w stanie, gdyż tak wiele myśli kłębi mi się w głowie, iż odnoszę wrażenie, że jeszcze trochę, a popadnę w jakiś obłęd.
Powiem tylko, że przed kilkoma tygodniami spotkałem na krakowskich Plantach mamę pana Prezydenta, która powiedziała mi, że strasznie się boi o Andrzeja i całymi dniami modli się za niego.
I jak widać żarliwie się modliła.
Tym razem się nie udało!
Ale!
Ludzie! Zróbcie coś na litość Boską! Zanim nas na amen załatwią zalewające polskie ulice post-esbeckie szumowiny!
A nową władzę po raz któryś z rzędu pytam, gdzie jest aneks do Raportu WSI do jasnej cholery? (!!!)
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki)
Post Scriptum
Nie umiem sobie także wytłumaczyć beztroskich wypowiedzi pana Prezydenta po "wypadku", oraz faktu, że policja nie zamknęła natychmiast autostrady celem zabezpieczenia dowodów.


Komentarze
Pokaż komentarze (84)