echo24 echo24
2085
BLOG

Naród zawył z bólu, ale wątpię, czy ludzie się czegoś nauczą

echo24 echo24 Piłka nożna Obserwuj temat Obserwuj notkę 146

Motto:
Niektóre oczywiste oczywistości należy powtarzać wielokrotnie,
bo zależnie od kontekstu i sytuacji
nabierają coraz to nowych znaczeń

Dlaczego taki tytuł notki?

Bo naszymi genetycznymi cechami etnicznymi są: megalomania, chrześcijańska skłonność do irracjonalnego przebaczania, inklinacja do amnezji i predyspozycja ku popadaniu w stan półprzytomności w okolicznościach o nucie patriotycznej.

Te cechy umożliwiają nad Wisłą nie tylko istnienie państwa w państwie, jakim jest Polski Związek Piłki Nożnej, lecz także, co znacznie gorsze, - dają przyzwolenie na utrzymujący się w Polsce przy niezrozumiałej dla mnie akceptacji społeczeństwa system rządów sprawowanych od kilku dekad wyłącznie przez wymieniające się wahadłowo władzą dwie partie wodzowskie.  

Powiem jeszcze więcej. Charakterystycznym jest także, iż każdorazowo nabzdyczona przez własne media partia rządząca, wcześniej, czy później popada w odbierający jej rozum stan euforycznego półsnu, co nieuchronnie kończy się spektakularną katastrofą podobną masakrze naszych orłów na rosyjskim Mundialu 2018.

W tym miejscu pragnę przypomnieć fragment listu Cypriana Kamila Norwida do Michaliny Dziekońskiej z 14 listopada 1862 roku, cytuję:

Jesteśmy żadnym społeczeństwem. Jesteśmy wielkim sztandarem narodowym. Może powieszą mię kiedyś ludzie serdeczni za te prawdy, których istotę powtarzam lat około dwanaście, ale gdybym miał dziś na szyi powróz, to jeszcze gardłem przywartym hrypiałbym, że Polska jest ostatnie na ziemi społeczeństwo, a pierwszy na planecie naród. Kto zaś jedną nogę ma długą jak oś globowa, a drugiej wcale nie ma, ten - o! jakże ułomny kaleka jest. Gdyby Ojczyzna nasza była tak dzielnym społeczeństwem we wszystkich człowieka obowiązkach, jak znakomitym jest narodem we wszystkich Polaka poczuciach, tedy bylibyśmy na nogach dwóch, osoby całe i poważne - monumentalnie znakomite. Ale tak, jak dziś jest, to Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł - i jesteśmy karykatury, i jesteśmy tragiczna nicość i śmiech olbrzymi ... Słońce nad Polakiem wstawa, ale zasłania swe oczy nad człowiekiem...”, koniec cytatu.

I już na koniec, korzystając z rzadko nadarzającej się okazji zmuszenia ludzi przez los do głębszej refleksji po apokaliptycznym mundialowym szoku, nie bacząc na dąsy „ortodoksyjnych pisowców”, chciałbym jeszcze raz przypomnieć oszołomionym przewagą sejmową aktywistom aktualnie rządzącej partii, że, jeśli arogancki marszałkowski tercet egzotyczny „Kuchciński – Mazurek – Terlecki” nie uwolni się od bezrozumnej wiary w fantazmat wiekuistej potęgi Rzeczpospolitej Nowogrodzkiej, - to wynik wyborów może się dla nich okazać tak samo bolesny, jak blamaż naszej złotej jedenastki w meczach z Senegalem i kolumbijską reprezentacją piłkarską, - zaś „ludowi pisowskiemu” pozostanie już tylko ta piosenka:

                                                    https://www.youtube.com/watch?v=obvizJRnezA

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki, niezawisły bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa)

echo24
O mnie echo24

emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz, publicysta, prozaik, bloger niezależny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (146)

Inne tematy w dziale Sport