164 obserwujących
1857 notek
4463k odsłony
2145 odsłon

Ja też czuję się wyróżniony w dniu dzisiejszym

Wykop Skomentuj139

Portal internetowy wPolityce.pl – vide: https://wpolityce.pl/polityka/472383-prof-andrzej-nowak-odznaczony-orderem-orla-bialego , informuje:

Historyk, prof. Andrzej Nowak został w poniedziałek odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę Orderem Orła Białego - w uznaniu znamienitych zasług w upowszechnianiu wiedzy historycznej i propagowaniu wartości patriotycznych, za osiągnięcia w dziedzinie nauk humanistyczno-społecznych i popularyzowanie polskiej myśli naukowej na świecie…

Skąd tedy taki tytuł notki? Już tłumaczę.

W roku 2010 napisałem powieść autobiograficzną pt. „Magia namiętności”. Ale, jak przeczytałem manuskrypt uświadomiłem sobie, że wyszła z tego bardzo polska i patriotyczna książka. Uzmysłowiłem sobie tedy, że w ówczesnych czasach szczytowania różowego salonu III RP książka ta jest od początku do końca niepoprawna politycznie i nikt mi tego nie wyda.

I wtedy przyszło mi do głowy, żeby się wybrać z manuskryptem rzeczonej książki na Uniwersytet Jagielloński, na Wydział Historyczny, do pana profesora Andrzeja Nowaka, którego wcześniej nie znałem osobiście, lecz znałem go z wielu jego patriotycznych wystąpień publicznych. Pan profesor przyjął mnie bardzo serdecznie, a ja strasznie się stremowałem, gdyż wyczułem, że rozmawiam z człowiekiem wielkiego formatu.

Pan profesor spytał, w jakiej sprawie do niego przychodzę, więc mu wyjaśniłem, że napisałem niepoprawną politycznie patriotyczną powieść autobiograficzną, która opowiada o wielkiej miłości, która się rozbiła o rafy PRL-u, - powieść, w której na drugim i trzecim planie przemyciłem sporo autentycznych faktów historycznych  świadczących o draństwach tamtego ponurego okresu, - i spytałem pana profesora, czy nie ma jakiegoś pomysłu, gdzie można by tę książkę wydać.

Pan profesor poprosił mnie żebym mu zostawił do przeczytania ten manuskrypt, a jak będzie miał jakiś pomysł odezwie się do mnie. I ku mojemu niepomiernemu zdziwieniu, zaledwie po kilku dniach pan profesor przysłał mi mejla o następującej treści: „przeczytałem jednym tchem, teraz w kolejce jest moja córka i jak tylko skończy czytać wydajemy pańską książkę w Wydawnictwie ARCANA”.

I tak, w tej przezacnej patriotycznej witrynie wydawniczej wyszła drukiem moja książka, o której między innymi tak pisała w recenzji Magdalena Borowiecka, cytuję fragmenty: „Magia namiętności to powieść melodramatyczna, której głównym wątkiem jest romans dwojga ludzi, których miłość została poddana wielkiej próbie w szarej rzeczywistości PRL-u. (…) „Magia namiętności” nie jest pierwszą taką powieścią; podobną historię przedstawił Borys Pasternak w „Doktorze Żywago”, gdzie w przedrewolucyjnej Rosji rozkwitło uczucie między żonatym lekarzem Jurijem Żywago, a młodą Larą. (…) Dla Czytelnika nieznającego czasów komunizmu, książka ta jest cennym źródłem historycznym…”, koniec cytatu. Więcej tutaj - http://www.portal.arcana.pl/Wielka-milosc-w-powiesci-krzysztofa-pasierbiewicza-magia-namietnosci,1218.html , - a także tutaj: http://www.portal.arcana.pl/Wielka-milosc-w-powiesci-krzysztofa-pasierbiewicza-magia-namietnosci,1218.html .  

Myślę, że teraz Państwo już wiecie, dlaczego ciesząc się z sukcesu pana profesora Andrzeja Nowaka, też czuję się wyróżniony w dniu dzisiejszym. Bo przecież świadomość, że odznaczony dzisiaj Orderem Orła Białego największy z największych współczesnych patriotów polskich i wielki Polak o gorącym sercu i pięknym umyśle przez paroma laty dostrzegł, że ja, pyłek marny, na miarę swoich skromnych możliwości, też coś zrobiłem dla Polski, - to dla mnie radość przeogromna i wielki zaszczyt.

I tak, bardzo się cieszę i smucę zarazem, gdyż po odebraniu tej nagrody panu profesorowi nie będzie wypadało kandydować w zbliżających się wyborach prezydenckich, na co, nie ukrywam, - w skrytości ducha liczyłem.

I tylko nie mówcie, że się chwalę i mam rozdęte ego (adres: „ortodoksyjni pisowcy”)

Kątem oka podglądam w telewizji warszawski Marsz Niepodległości i stwierdzam, że uleciał gdzieś niegdysiejszy żar tej demonstracji polskiego patriotyzmu. Mam nadzieję, że nie bezpowrotnie.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki i niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa)

Post Scriptum

W dniu 11 listopada 2014, w notce pt. "Polityk, czy mąż stanu? Oto jest pytanie!" - vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/614972,polityk-czy-maz-stanu-oto-jest-pytanie pisałem, cytuję:

"Przed paroma godzinami prezes Jarosław Kaczyński namaścił krakowskiego euro-posła Andrzeja Dudę na przyszłego prezydenta Polski z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. I mam delikatny problem. Bowiem jak wszyscy wiedzą serce Polski bije na Wawelu, bo tam przecież w chwilach ważnych ważyły się losy naszej Ojczyzny.

Czytelnicy mojego blogu wiedzą, że od dłuższego czasu pisałem, iż Polskę należy powierzyć w ręce ludzi młodych, gdyż pokolenia 60 Plus są już nieodwracalnie zainfekowane mentalnie komuną. Jako Krakus marzyłem by prezydentem Polski został ktoś z mojego miasta i nie ukrywam, że moim faworytem był profesor Wydziału Historycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego pan Andrzej Nowak. Prezes wystawił jednak kandydaturę euro-posła Andrzeja Dudy. Tak się składa, że mam zaszczyt znać osobiście obu panów i bez wahania powiem, że jeden i drugi są bez reszty oddani Polsce. Jeden i drugi są ludźmi młodymi. Jeden i drugi są z Krakowa i obydwu wykształciła Jagiellońska Wszechnica.

Wykop Skomentuj139
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura