samentu samentu
71
BLOG

Ostateczny upadek Imperium Amerykańskiego

samentu samentu Polityka Obserwuj notkę 2

Nie ma to jak dobry, chwytliwy  tytuł na początek. Wielu krajowych prawicowców z wypiekami na twarzach przybędzie zaraz by w komentarzach wyśmiać wynurzenia -  kolejnego  zapewne - lewaka o tym jak to Ameryka zła jest, a G. W. Bush jeszcze gorszy.Zresztą czymże jest sam tytuł jak nie pobożnym (jeżeli można użyć tego słowa w kontekście lewaków) życzeniem przedstawicieli tzw. elit, życzeniem, które zrealizować sie nie może bo wiadomo, że Ojczyzna Wolności potęgą zawsze była, jest i będzie Basta! Zwłaszcza pod tak światłym przywództwem Miłującego Wolność Prawdziwego Amerykanina.

I tutaj następuje niestety rozczarowanie, tym większe że tytuł tak świetnie się zapowiadał. Niestety nie będzie o Bushu, ani o niezwyciężonej armii Stanów Zjednoczonych Ameryki. Przynajmniej nie bezpośrednio.

Będzie o ekonomii.

W tym momencie domorośli prawicowcy kończą czytanie tego postu i z nieukrywanym niesmakiem oddalają się  z zawiedzionymi nadziejami. Gospodarka. Kto by się czymś takim interesował? Ile to się natrudzić trzeba by mieć w tym temacie coś do powiedzenia. Po co na to marnotrawić czas jak można w tym czasie zająć się dużo ważniejszymi kwestiami, jak choćby demaskacją szarych sieci i tajnych związków p. Tuska z p. Kwaśniewskim i p. Michnikiem. Po co zajmować sie gospodarka skoro p. premier powiedzia, że za jego rządów na pewno będzie sie rozwijać jak nigdy dotąd. A wiadomo słowo Wodza i Premiera Tysiącletniej IV RP jest najwyższym prawem i nie podlega kwestionowaniu. 

Pozostałe szacowne "wykształciuchy", dla których ekonomia nie jest tematem passe zapraszam do wykładu ad rem.

Gorącym tematem w naszym kraju jest tarcza antyrakietowa.Gorącym tym bardziej, że jak wiemy ma zestrzeliwać pociski nuklearne, które z Iranu mknąć będą nad terytorium Wielkiego Szatana. Równolegle w Europie zachodniej toczy sie jeszcze bardziej gorąca dyskusja na temat przygotowania przez obecną administrację prezentu swoim następcą w postaci prewencyjnej wojny z Iranem. Jednym z argumentów za wojną pojawiającą się wśród ekonomistów amerykańskich jest kwestia denominacji   handlu ropą naftową. Wiadomo ropa naftowa - surowiec strategiczny kupowana i sprzedawana jest za dolary amerykańskie. Ponieważ zaś każdy nowoczesny kraj potrzebuje ropy wiadomo, więc że potrzebuje także dolarów na ich zakup, niezależnie od tego jak bardzo lubi, lub nie Wielkiego Brata zza Oceanu. Stały popyt na dolary powoduje, że  konsument amerykański nie musi sie bać słowa inflacja bo wszelka nadwyżkę dolarową można łatwo wyeksportować pod postacią rezerw walutowych. System ten działa skutecznie od lat siedemdziesiątych i tak naprawdę był głównym bezpośrednim powodem upadku systemu komunistycznego. Pomyslmy co by sie stało, gdyby nagle jakiś wraży kraj będący wrogiem Wolności, zamiast w dolarach amerykańskich  zapłaty zarządał w innej walucie (np. w euro).  Wiadomo, nie wlejesz nie pojedziesz, więc państwa nawet najbardziej zaprzyjaźnione  z potężną Ameryką nie będą miały wyboru i będą musiały poszukać euro na zakup ropy.  A co wtedy stanie się z dolarami?  Wiemy że z cała pewnością nie rozpłyną sie w  kosmosie. Skoro nie będzie można ich wyeksportować pojawią sie na rynku amerykańskim wywołując wiadomo co - inflację na początku galopującą, a potem kto wie - może i hiperinflację. By zaradzić temu kataklizmowi szykowanemu Wolnemu Światu (czytaj USA) administracja wysłała niezwyciężonych marines by zrobiła porządek z trobulemakerem. Tak tak, tym kto się poważył na ten nierozważny krok był pewien wąsaty dyktator powieszony ostatnio ku uciesze G.W. i pokaźnego grona neokon. Niestety przykład jakoś nie podziałał, bo sąsiedni przedstawiciel Osi Zła podążył dokładnie ta samą drogą. A jeżeli przypomnę że w rejonie Zatoki Perskiej leży 40% światowej ropy to oczywistą oczywistością (jak mawia Pan Prezydent) staje się krucjata przeciwko muzułmańskiemu, brodatemu Złu. 

I tu pojawia się pewien problem. Otóż wojny są tym rodzajem działalności gospodarczej, które kosztują najwięcej. Wiadomo, że takie inwestycje czynione być mogą nie z bieżących dochodów, lecz z kredytu. Duża wojna duży kredyt. Wojnę w Iraku finansował kredytodawca największy z możliwych - Chiny Ludowe, masowo kupując US Bondy. Pytanie brzmi, więc czy nasi chińscy przyjaciele (podobnoż komuniści, ale kto by dbał o takie drobiazgi, gdy o wolność całego świata idzie) sięgną do wora i przygarną kolejne miliony "cennych" obligacji nominowanych w niestety coraz mniej cennym dolarze. Wszak ta krucjata to krucjata o wspólne dobro w obronie wartości światowej waluty  jest.  Problem w tym że Chiny mają już zdecydowanie za dużo obligacji amerykańskich i nie bardzo wiedzą co z tym zrobić.  Bo jeżeli  dalej będą udzielać pożyczek Ameryce to tym samym dalej będą osłabiać dolara amerykańskiego, a tym samym wartość swoich rezerw w dolarze wyrażonych. Z drugiej strony nie bardzo mają komu odsprzedać posiadane aktywa, bo kto kupi stare obligacje wiedząc, że wobec rozdętego deficytu budżetowego i  handlowego nowe emisje będą opiewały na wyższą stopę procentową? 

 Nie wygląda, więc na to by Wujek Hu tym razem był równie wyrozumiały dla najlepszej z administracji. Sama administracja stoi przed iście Sofoklejskim wyborem. Brak interwencji ośmieli inne kraje do przewalutowania swego handlu na euro, co tylko umocni europejska walutę a osłabi dolara. Interwencja na kredyt w celu obrony siły dolara osłabi tenże dolar już teraz przyspieszając proces przewalutowania na euro. I tak żle i tak niedobrze. 

I w jaki sposób bronić w obecnych czasach Wolności i Demokracji (dolara)?

Na takie pytanie śmiem podejrzewać nawet sam Jarosław nie zna odpowiedzi (a wiadomo że p premier posiada wiedzę, która powinna zawstydzić wszystkich wykształciuchów III RP) 

   

 

samentu
O mnie samentu

"Dziś tak łatwo kłamać się nie da, Trzeba szukać innych metod!" premier Jarosław Kaczyński do posłów PiS "Władza jest najważniejsza" Jarosław Kaczyński http://pl.youtube.com/watch?v=F_Oxtn000L8

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka