samentu samentu
55
BLOG

Instytut Prawicowej Nienawiści (IPN ) cześć II

samentu samentu Polityka Obserwuj notkę 19

Na kanwie praktyk lustracyjnych rozpoczęła się nieśmiało w kraju dyskusja na rolą i celami istnienia Instytutu Pamięci Narodowej. Także w salonie24 pojawiają się teksty odnoszące się do problemu IPN. Red. Skalski w swoim tekście zauważa hybrydowy charakter IPNu, który pełni zarówno role archiwum, ośrodka informacji naukowej a także role prokuratury. Niewątpliwie można zgodzić się z red. Skalskim co do tego charakteru IPNu, jednakże autor trochę inaczej postrzega ową hybrydowość.

Jakie są cele funkcjonowania IPNu?

1. Cel archiwalny. Jako archiwista znam podstawowe zasady archiwistyki w tym zasadę proweniencji, głoszącą, iż materiały archiwalne przechowuję się w instytucjach odpowiedzialnych za ich wytworzenie (w tym przypadku MSW). Jeżeli dana instytucja przestaje istnieć, to materiał ten powinien zostać przekazany do archiwum publicznego (Archiwum Akt Nowych) i poddany upublicznieniu z wyłączeniem jawności na zasadach ogólnych zapisanych w ustawie o archiwach publicznych. Tymczasem w przypadku archiwów po byłej SB złamano wszelkie zasady sztuki archiwalnej. Co więcej, pozbawiono przy tym znaczną część społeczeństwa dostępu do tych materiałów, bo  jakkolwiek archiwum IPN formalnie jest archiwum publicznym, to niejasne i czysto uznaniowe kryteria dostępności do nich sprawiają, że  dostęp jest mocno koncesjonowany. Z łatwością można zauważyć, że dziennikarze z periodyków życzliwych rządowi  (tytułów nie wymieniam, bo jak sądzę są one czytelnikowi bardzo dobrze znane) z ogromną łatwością uzyskują informacje z tych archiwów, podczas gdy dziennikarze z innych gazet już takiego szczęścia nie mają. Może zatrudniają samych nieudaczników? Faktyczny cel archiwalny polega, więc na wyjęciu spod kontroli państwa archiwów po byłej SB, a następnie przejęciu przez określoną opcje polityczną samej instytucji i używaniu zawartości archiwów w bieżących gierkach i hucpach politycznych. Sprawa sędziów TK jest tutaj najbardziej wyrazistym przykładem. 

2. Cel propagandowy. Nowa władza zupełnie nie ukrywa, że kształtowanie określonej świadomości historycznej jest jednym z głównych jej celów. Dodajmy, że świadomości historycznej dokładnie zgodnej z świadomością historyczną Najlepszego z Polaków Premiera i Wodza IV RP który jest krynica Prawdy Absolutnej. Cel ten ma realizować IPN i realizuje poprzez działalność informacyjną, którą bardziej trafnie określić można jako działalność propagandową. Działając jako substytut Ministerstwa Propagandy IPN permanentnie kompromituje swój naukowy charakter. Za przykład niech posłuży casus sądów nad zbrodniarzami hitlerowskimi. IPN kierując się ideologicznym podejrzeniem wobec komunistycznego sądownictwa ogłosił zamiar zbadania wszystkich wyroków jakie w latach 40 zapadły w sprawach przeciwko zbrodniarzom hitlerowskim i kolaborantom.Podejrzewano, że wyroki te były zaniżane, co miało być nagroda za współprace z nowym reżymem. I cóż się okazało? Otóż ku zdumieniu "naukowców" z IPNu okazało się, że w zakresie osądzania zbrodniarzy hitlerowskich sądy powojenne dochowały wszystkich standardów wymaganych przez prawa europejskie i postępowań tych i wyroków nie da się w żaden sposób podważyć. Tezy propagandowe szumnie ogłaszane nie znalazły żadnego potwierdzenia w materiale źródłowym. 

3. Last but not least. Cel socjalny. Walka na froncie historycznym kosztuje i to nie mało, a jakość trudno przekonywać prywatnych przedsiębiorców do sięgania do portfelu w takich kwestiach. Skąd więc brać fundusze na tak ważki i szczytny cel? Wiadomo - z źródła nieprzebranych bogactw - budżetu państwa. Plusy tego są rozmaite. Po pierwsze uzyskujemy stały udział w dzieleniu budżetu (dzięki powołaniu nowej  instytucji publicznej) i to udział rokroczny. Nie musimy się nikogo prosić o nic. Po drugie przejmując kierownictwo takiej instytucji przejmujemy także Dział Kadr. jest co dzielić pomiędzy wielu wygłodniałych działaczy partyjnych niższego szczebla. Jak to wygląda w praktyce autor miał okazję  oglądać na własne oczy, gdy powstawał poznański oddział IPNu (jako archiwista - stażysta). W praktyce biuro kadr nowo tworzonego IPNu znajdowało się w biurze poselskim posła Libickiego, zaś gros pracowników IPNu rekrutowało się z działaczy Porozumienia Prawicy ( w Poznaniu bardziej znanego jako klan Libickich) delegowanych na odcinek walki symbolicznej. Posiadanie takiego Instytutu jest ogromnym plusem dla partii w przypadku przegranych wyborów. Eks posłem nie jest zmuszony martwić się o kwestie przyziemnie materialne bo wystarcza telefon gdzie trzeba i praca na publicznej posadzie sama sie znajduje. IPN jako polisa socjalna dla polityków przechodzących do opozycji. Czy aby nie cel bardziej istotny niż cele wymienione powyżej?

Z cała pewnością wzorzec IPNowski jest bardzo kuszący - także w innych krajach. Za naszą zachodnią granica ma powstać jego kopia - Centrum Przeciwko Wypędzeniom. Materia obu instytucji naturalnie znacząco różna. A praktyka? Cel propagandowy - tak samo sformułowany jak w IPNie. Cel socjalny podobnie - Instytut ma udział w budżecie federalnym, ale kontrolowany jest przez działaczy CDU i służy jako rodzaj "złotego parasola" na wypadek gorszych wyników wyborczych. Pojawia się pytanie czy obywatele Polski i Niemiec mają pozwalać na istnienie podobnych beneficjów polegających na partyjnej prywatyzacji publicznych pieniędzy?  Nie sądzę.

Zwłaszcza, że jak porównamy pensje w IPNie (średnia 3 tys PLN, a od dzisiaj jak słyszymy 4 tys. PLN) z pensjami w szkolnictwie wyższym (pensja profesorska 3 tys PLN, adiunkta połowa tej sumy) pojawiają się zasadnicze pytania co do znaczenia sloganu Tanie i Solidarne Państwo. Solidarne z kim? Z aparatczykami partii prawicowych? Z dziennikarzami reżymowymi?

samentu
O mnie samentu

"Dziś tak łatwo kłamać się nie da, Trzeba szukać innych metod!" premier Jarosław Kaczyński do posłów PiS "Władza jest najważniejsza" Jarosław Kaczyński http://pl.youtube.com/watch?v=F_Oxtn000L8

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Polityka