samentu samentu
47
BLOG

Tajemnice spin doktorów PiSu

samentu samentu Polityka Obserwuj notkę 18

Rząd Jarosława Kaczyńskiego stracił wiekszość w parlamencie, a także ostatecznie - za sprawą ministra Kaczmarka - stracił resztki zdolności koalicyjnej. Najdalej za pół roku IV RP przestanie istnieć. Niezależnie od tego kiedy odbedą sie wybory czy w terminie jesiennym czy wiosennym kampania wyborcza juz ruszyła, a wraz z kampania wyborczą, z odległego Argentoratum wrócą oni: spin doktorzy PiSu, geniusze PRu: Adam Bielan i Michał Kamiński. Zanim zaczniemy się zachwycać ich nowymi sukcesami warto spojrzeć na dotychczasowe dokonania i zastanowic sie skąd wynikają.

Do największych dokonań tandemu B/K zaliczyć należy premiera modernizatora Państwa Polskiego. Jak wielokrotnie słyszelismy to własnie Jarosław Kaczyński jest tym politykiem który nie tylko domaga się szybkiej modernizacji państwa polskiego, ale także jest w stanie najskuteczniej taką modernizację zapewnic. I w tezę tą uwierzyły miliony rodaków. W czym problem - ktoś spyta? Ano w tym co soba reprezentuje Wielki Modernizator. Spójrzmy na problem trzeźwo. Jarosław Kaczyński lat 58. Bez prawa jazdy, bez konta, bez komputera w domu, bez własnego adresu mail, bez samochodu. Facet prowadzący nieaktywny tryb życia (żadnych sportów, czy chocby jazdy na rowerze), nie znający poza ojczystym jakiegokolwiek języka obcego, nie rozróżniający nurtów współczesnej muzyki, nie uczestniczący w rozrywkach kulturalnych (kino, teatr itd). Całujący kobiety w rękę na powitanie - co w krajach Zachodu w najlepszym razie uznane jest za dziwactwo, dodajmy bardzo niemile widziane.  Oto portret Wielkiego Modernizatora. 

Czy od osoby nie mającej zielonego pojęcia o motoryzacji, kupiłbyś Czytelniku bez lęku używany samochód w parciu o same zapewnienia że jest on sprawny? No własnie. Pewnie nie. Natomiast od człowieka, który nawet komputera włączyć nie potrafi samodzielnie miliony Polaków kupiło bajeczke o Wielkiej Modernizacji IV RP!

Bez cienia wątpliwości Jarosław Kaczyński Wielki Modernizator jest wielkim osiągnieciem PiSowskiej propagandy. Ale czy koniecznie panów B/K? Czy nasze młode wilki polskiej polityki - same nie chwalac sie przewagi tej dokonali? Otóz nie.

I tutaj przechodzimy do tajemnicy sukcesu - także sukcesu akcji Wielki Modernizator. Po latach PRLu ci Polacy, którzy pamietaja ówczesna propagandę (od 30 lat wzwyż) bez trudu potrafią wychwycić i odrzucić wszelkie jej przejawy. Gdyby o Wielki Modernizatorze mówili tylko funkcjonariusze PiSu cała akcja poniosła by klęskę. Sukces swój zawdzięcza nie tandemowi B/K, lecz oddanemu gronu "pożytecznych idiotów".  Wszyscy znamy nazwiska tych Państwa dziennikarzy. Młodych ambitnych, nie zawsze zdolnych, ale nadrabiających ambicjami, z małych miasteczek walczacych w metropoliach o awans społeczny. Odrzucanych i pogardzanych przez starszych kolegów (tzw. Salon), a zazdrosnych i pożądliwych walczących by starych zmieść z sceny i samemu stać się Salonem. To właśnie oni najlepiej wyrażają nadzieję i kompleksy małomiasteczkowego awansu społecznego. Ich program jest prosty. Ekonomicznie dorobić się materialnych oznak przynaleznosci do elity. Kulturowo jednak wciąż pozostać małomiasteczkowym, swojskim chłopakiem/dziewczyną z prowincji. 

W tym momencie, niczym Mefistofeles u Goethego w "Fauście" pojawia się duet B/M z podobna propozycją. To my, PiS - damy wam tego czego żądacie. Rozbijemy stary salon, umoczymy wyrzucimy. Wy staniecie sie Salonem! Awansujecie materialnie, a my stać bedziemy na straży tego awansu. Oto nasza propozycja. A cena? Drobiazg, postaracie się stworzyć Wielkiego Modernizatora.

Tworzenie zbiorowych złudzeń wbrew pozorom nie jest takie trudne. Musi sie opierać o złudzenia wynikające z marzeń szerokich rzesz społecznych. Wiedzę o tych marzeniach nowy zaciąg dziennikarski miał pełną. Bo ich marzenia nie różnią się niczym od marzeń reszty im podobnych. Potem wystarcza tylko autosugestia, by w mówić w siebie, że nasz mało atrakcyjny wujek Jarek jest - mimo oczywistych faktów przeczących temu - Wielki Modernizatorem. Po sukcesie autosugestii rozpoczynamy II etap - ewaluacje marzeń. To też nie jest trudne. Wszak większości marzymy o tym samy i bardzo chcemy by nasze marzenia były rzeczywistością. Wielokrotne powtarzane zaklęcia sprawiają, ze nawet duże grupy ludzi wierzą w rzeczy, które się nigdy nie wydarzyły. Jak działa to w praktyce każdy uczestnik rynku giełdowego wielokrotnie mógł zobaczyć. 

Oto wielka tajemnica spin doktorów. Tajemnica ich "geniuszu". Sukces PiS to nie sukces pary B/K. To zbiorowa praca rzeszy młodych prawicowych publicystów, którzy poprzez autosugestię, a nastepnie ewaluacje marzeń stworzyli PiSowski elektorat. Elektorat wierny niczym narkoman heroinie, bo wierność na tym samym jest budowana. Przyznanie przed samymi soba że się zostało oszukanym jest bardzo bolesne. Przyznanie że marzenia nijak sie mają do rzeczywistości jest juz nie do zniesienia. Kto nie chce czuj bólu, kto go nie zniesie woli do końca trzymać się złudzeń i bedzie do końca głosował na iluzję, która jest dziełem zbiorowej autosugestii.

 

samentu
O mnie samentu

"Dziś tak łatwo kłamać się nie da, Trzeba szukać innych metod!" premier Jarosław Kaczyński do posłów PiS "Władza jest najważniejsza" Jarosław Kaczyński http://pl.youtube.com/watch?v=F_Oxtn000L8

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka