który podniesie rękę na Partie Kaczystowską niech będzie pewny, że mu tą rękę Partia odrąbie!! - powiedział dziś na wiecu w Łapach towarzysz Premier. Jakaż to Szanowni Państwo była wspaniała i podniosła uroczystość! Kogo tam nie było! Był i towarzysz Marszałek Putra, towarzysz burmistrz Czepe, byli towarzyszki i towarzysze kandydaci na posłów no i przede wszystkim był lud pracujący miasta Łap i wiosek okolicznych. Same swojaki, lud bitny, czerstwy, ciężka praca naznaczony, a mimo tego wierny, lojalny i oddany Partii i Rewolucji Moralnej.
Towarzysz Premier mówił pięknie jak tylko on potrafi. Samą Prawdę. Jak zawsze. Mówił, że nie pochodzi z elit, nigdy nie był na salonach. Że jest Wodzem zwykłych Polaków, Wodzem Ludu Pracującego Miast i Wsi - tej jedynej i najlepszej części Narodu Polskiego w istocie tak naprawdę samodzielnie tworzacej Naród jako taki.
Tak Szanowni Państwo - Towarzysz Premier wyraźnie to powiedział odwołując sie do brudnej, haniebnej i podłej akcji wiadomych bankrutów politycznych spod znaków Tuska i Schetyny - "Mówi się o "moherach", teraz krąży ten dowcip o tym, żeby babci porwać beret przed wyborami. Ci którzy to mówią, ci którzy szerzą tego rodzaju bardzo niedobre i bardzo głupie żarty, podnoszą rękę na was, ale podnoszą też rękę na cały Naród Polski". Nie wstydźmy sie powiedzieć tego głośno towarzysze - kto nie z nami ten przeciw nam, a kto przeciw nam ten Polakiem nie jest! Co najwyżej jest przedstawicielem ludności polskojęzycznej. Takim współczesnym potomkiem Volksdeutcha!
Towarzysz Premier ogłosił śmiały i ambitny cel naszej Partii - przewodniej siły Narodu Polskiego, strażniczki Odrodzenia Moralnego Narodu. " Naszym celem jest dążenie do tego, by podziały społeczne i podziały regionalne zostały możliwie szybko zlikwidowane". W Odrodzonej Moralnie Tysiącletniej Najjaśniejszej Rzeczpospolitej Kaczystowskiej nie ma i być nie może miejsca na jakiekolwiek podziały!
Jeden Naród! Jedne Państwo! Jeden Wódz!
Lud wierny, klasowo uświadomiony i odrodzony moralnie wiwatował z zachwytu. Towarzysze partyjni gromkim chórem zanucili Hymn Partii i znane słowa rozlały się pośród tłumów "Sztandary nasze wznieśmy, szeregi nasze zwarte, oto Pisowcy maszerujący twardym odważnym krokiem"
Szanowni Państwo! Ja wasz korespondent zostawiam Państwa z wyobrażonym przed oczyma tym jakże podniosłym widokiem i żegnam się po naszemu, tradycyjnym, prasłowiańskim, staropolskim pozdrowieniem kaczystowskim
"Sława Jarosławowi"! (prawa ręka uniesiona w charakterystycznym geście zamawiania 5 piw)
podpisano. korespondent "Wschodniego Obserwatora Ludowego" towarzysz redaktor Jarosław Lech Pisiorkowski



Komentarze
Pokaż komentarze (9)