samentu samentu
67
BLOG

Przepraszam Pana Prezydenta Lecha Aleksandra Kaczyńskiego

samentu samentu Polityka Obserwuj notkę 7

Wiem, wiem. Nie jestem oryginalny, ale sumienie spać mi nie daje jak widzę (a właściwie nie widzę) głowę Państwa Wielkiego i Dumnego Narodu w Europie Środkowej od ponad tygodnia w skrytości swej siedziby ciężko chorującego. Chorującego nie z powodu sromotnej klęski brata, który przegrał z byle pomocnikiem niedoszłego magistra, lecz z powodu serii wyjątkowo brutalnych obraz jakich w toku kampanii apolityczny prezydent wszystkich Polaków doświadczył od osobnika wychowanego na wyjątkowo kiepskim podwórku, ulicznika rzec by niemalże można. Nie wiem czy Państwo pamiętacie co działo się z stanem zdrowia Pana Prezydenta gdy onegdaj pewien niemiecki brukowiec ośmielił się zwymyślać Pana Prezydenta w sposób wyjątkowo haniebny używając słów na K, których przytoczyć zwyczajnie nie przystoi. Podówczas stan zdrowia Pana Prezydenta bardzo sie pogorszył a cieżka choroba, na którą polska medycyna nie mogła znaleźć sposobu uniemożliwiła Panu Prezydentowi sprawowanie obowiązków głowy państwa. Aż strach pomyśleć co by było gdyby ta sama, najwyższej powagi dolegliwość miała w obecnej sytuacji politycznej uniemożliwić Panu Prezydentowi wykonywanie jego funkcji.

Przejęty powagą sytuacji spieszę z przeprosinami, bo przyznaję uczciwie - mam za co Pana Prezydenta przepraszać. Jak Państwo wiecie jestem wykształciuchem, niestety jestem przedstawicielem tej części inteligencji, która w kluczowym dniu 21 października, omotana byle reklamówką z kolorowymi ludzikami zawiodła. Tak Szanowni Państwo - przyznaję się - głosowałem POzytywnie, nie przeczuwając jaką tym faktem wyrządzam krzywdę Panu Prezydentowi, jak bardzo wystawiam na szwank zdrowie (a kto wie czy nie tylko zdrowie) Pana Prezydenta. Zastanawiam się nawet czy czyn ten nie nosił znamion przestępstwa i czy jako prawy obywatel IV RP nie powinienem poinformować o tym całkowicie apolitycznej prokuratury warszawskiej, katowickiej czy krakowskiej, bu organa ścigania mogły orzec czy dopuściłem sie tylko ciężkiej obrazy Pana Prezydenta czy czyn znacznie bardziej godnego potępienia.

Niniejszym pragnę jak najserdeczniej przeprosić Pana Prezydenta za ten ciężki afront jaki mu sprawiłem i błagać o przebaczenie szkody jakiej niewątpliwie nasz Pan Prezydent doznał na swoim zdrowiu skutkiem tegoż afrontu. Życzę Panu Prezydentowi szybkiego POwrotu do zdrowia i do sprawowanych funkcji POlitycznych, by z godnością właściwą swojej osobie - męża stanu IV RP mógł w sposób całkowicie bezstronny uczestniczyć w powołaniu nowego gabinetu niezależnie jak długo ten proces miałby trwać z powodu właściwej panu Donaldu Tusku nieodpowiedzialności za sprawy nawy państwowej. Ufam dogłębnie, iż Szanowny Pan Prezydent, gdy na skutek przedłużających się z winy PO operacji powołania nowego gabinetu nie dostanie na swoje biurko budżetu w terminie ustawowym  POdejmie właściwe decyzje godne Prezydenta IV RP.

Kończąc raz jeszcze POkornie błagam o win odpuszczenie i serdecznie POzdrawiam życząc wiele zdrowia Panu Prezydentowi i Panu Premierowi IV RP (bratu Pana Prezydenta, będącego zjawiskiem biologicznym a nie jakimkolwiek innym).

samentu
O mnie samentu

"Dziś tak łatwo kłamać się nie da, Trzeba szukać innych metod!" premier Jarosław Kaczyński do posłów PiS "Władza jest najważniejsza" Jarosław Kaczyński http://pl.youtube.com/watch?v=F_Oxtn000L8

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka