0 obserwujących
27 notek
9348 odsłon
392 odsłony

W odpowiedzi Krzysztofowi Kłopotowskiemu i kilka luźnych myśli o

Wykop Skomentuj1


Krzysztof Kłopotowski raczył spisać swe myśli pod tytułem „Gazeta Wyborcza a kod kulturowy judaizmu” – dostępne pod adresem http://klopotowski.salon24.pl/288658,gazeta-wyborcza-a-kod-kulturowy-judaizmu
 

Już sam tytuł sprawia pewne problemy definicyjne (podnosił uwagi jeden z dyskutantów, więc nie będę do tego wracał). Na początek podsumuję, z wymową tekstu mogę sie zgodzić, natomiast odnośnie argumentacji autora prowadzącej do konkluzji, już nie zawsze. Miejscami ewidentnie podnosi sprawy, z których ja wyciągam akurat odmienne wnioski, miejscami znowu, namawia do skorzystania „z kodu kulturowego” Żydów. Można by zadać pytanie (domyślam się znaczenia przypisywanego przez autora temuż terminowi), którego „kodu kulturowego”, bo jest ich wśród tej narodowości kilka…
Stąd moja teoria: autor z jednej strony chce być tym mądrym intelektualistą zza kałuży, a zarazem nie chce wyskoczyć w swych tekstach nad poprzeczkę z napisem „antysemita według wyborczej”. Autor niewątpliwie dostrzega rozchodzący się swąd, ale nazywa to zjawisko nie znanym i przykrym zapachem, puentując "a jednak śmierdzi".
Tak to widzę…
Czym mają być wywody o "kodzie judaizmu" i skorzystaniu z niego? Dla michnikoidów każda wiara jest wrogiem (poza wiarą w mity które definiują człowieka jako nowoczesnego), KRK i Judaizm Rabiniczny również (tyle że ten drugi jakby troszkę mniejszym). Dla mastubrantów intelektualnych z tych kręgów, to jakąś forma ekstrapolacji własnych fobii "żeby się Holokaust nie powtórzył" (fobie to emocje, a emocje nie sprzyjają logicznemu myśleniu, chociaż czasami mogą do niego prowokować) i w tym przypadku każda forma obrzydliwości może znajdować uzasadnienie o ile służy wyznaczonemu celowi, michnikoidy wyznają zewnętrznie internacjonalizm w warstwie światopoglądowej, ale tez jedynie w tej warstwie która koresponduje z ichnimi fobiami, bo każde wykroczenie poza fobie odnajdywany jest jako ciemnota i nacjonalizm.


Ciekawy jest wpis starca (z FŻP), który dowodzi braku związków lewactwa z judaizmem i ma w tym rację, iż tak jak wierny judaizmowi Żyd nie powinien mieć nic wspólnego z lewactwem, tak michnikoidy takich cech nie posiadają (jako indyferentne/wrogie religijnie/religiom – są różne przypadki)  


Zajmujące jest też przywołanie Michalkiewicza i jego wyjaśnienia tego czym jest Wyborcza: „Żydowska Gazeta dla Polaków”, ale nie do końca, tak jest (diabeł tkwi w szczegółach?). Tak jak jest ona w sferze mentalnej nacjonalistyczno żydowska (werbalnie i zewnętrznie internacjonalistyczna), to precyzyjniej by było powiedzieć, że jest to Gazeta Lewactwa o Żydowskim Pochodzeniu dla Polaków, wszak nie każdy lewak jest Żydem i nie każdy Żyd lewakiem…. (ech te nasze stereotypy i uproszczenia)


Swoją drogą znając podejście tego środowiska i subiektywizowanie prawdy historycznej w jedyny i słuszny sposób, być może za 20 lat dowiedzą sie nasze dzieci, że tysiące Żydów zamordowano w Polsce w 1968 (trochę obawiam się to pisać, znając rzeczywistość i skłonność wdrażania w życie Praw Murphy'ego) i jedynie że resztki ocalałych z Drugiego Holocaustu uciekały z kraju przed pogromami, jak nie Gross, to i ktoś inny się znajdzie…


Tak się jeszcze zastanawiam, jak to z michnikoidami jest, bo do więzień wsadzali za zdradę ojczyzny członków KPP (w tym ojca Michnika) socjaliści (Sanacja), a wrogiem Michnika są Narodowcy.
Ciekawe że nienawiść okresu przedwojennego, przelała się z jednego adresata na drugiego…


Hm, przerażenie jakie wywołuje wśród lewaków żydowskiego pochodzenia konserwatyzm czy prawicowość w jakiejkolwiek formie jest swoją drogą ciekawe, sprawcami nieszczęścia Żydów byli wszak socjaliści w wersji brunatnej, członkowie NSDAP, a prawica niemiecka była przez Hitlera zniszczona bezwzględnie, mimo pozorów współpracy (von Pappen), który był chwilowym wicekanclerzem, ci którzy nie zgodzili się wejść w buty „nowych Niemców”, byli odsuwani, lub eliminowani.


Zastanawiające jest to, że lewacy żydowskiego pochodzenia tak łatwo się stają (lewakami), wynika chyba z tego, że gdy porzucają judaizm, jako oś religijno-etniczną, wokół której Żydzi zachowywali tożsamość, rzucają się na różne -izmy (swoją drogą nasze czasy przyniosły absurdalny wprost ich wysyp), szukając porzuconej właśnie tożsamości, starają trzymać się w grupach narodowych, jednocześnie porzucając swój krąg kulturowy, (zdaję sobie sprawę, że wygląda to na solidny wygibas intelektualny), ale tak to zjawisko odbieram …

 

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura