A oto dowcip tygodnia o zagranicznym agencie Markowie. No cóż, Markow oczywiście zaczął mówić o tym, że ustawa o zagranicznej agenturze jest okropnym wynalazkiem. A to znaczy, rozumieją Państwo sami, gdy tylko do głów ludożerców dochodzi, że to oni zostaną teraz zjedzeni, natychmiast wszczynają wrzask o niedopuszczalności kanibalizmu. (Aleksander Glebowicz Niewzorow)
260
BLOG
I już jest bohaterem anegdoty


Komentarze
Pokaż komentarze (13)