Po dziewięciu miesiącach głuchej śpiączki propagandysta Kieosajan w końcu się przekręcił, ale farsa wokół jego zgonu ciągnie się dalej. Rzecz w tym, że Śmierci robiło się niedobrze na samą myśl o nim. Staruszka nie chciała splamić kosy. Z tego powodu tak długo tkwił on w tym stanie zawieszenia. Został już spisany na straty wśród żywych, ale nie został jeszcze przyjęty do mogiły. Świadkowie ostatnich minut tego dowcipaska, który nawoływał do unicestwienia Ukrainy, rozstrzeliwania obcych agentów, świadkowie ostatnich minut twierdzą, że Kostucha pojawiła się na jego sali w gumowych rękawiczkach i w kombinezonie ochrony przeciwchemicznej. Jej obrzydzenie można zrozumieć, a teraz jeszcze będzie musiała przez długi czas ekspediować szachraja, na przykład przekonać Charona, aby zabrał Kieosajana na pokład słynnej łodzi. Nie będzie to łatwe, bo stary Charon szajsu nie przewozi. (Aleksander Glebowicz Niewzorow)
129
BLOG
Jednocześnie dowiedzieliśmy się z komentarza Romana Cymbaluka, który zadał kłam twierdzeniu Pieskowa, że nie istnieją papierowe niedźwiedzie.
— Otóż papierowe niedźwiedzie istnieją! — argumentował on uparcie. — A wykonane są całkowicie z papieru toaletowego.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)