W tym miejscu chciałbym zadać Państwu zagadkę dotyczącą wyższych wartości i moralności w Rosji. Okazuje się, że damy i panny z różnych klas bardzo lubiły wodzić biskupów, mnichów i arcykapłanów na pokuszenie do grzechu cudzołóstwa. I z jakiegoś powodu ta skłonność kuszenia duchownych do uprawiania rozpusty przez panny i damy była niezwykle popularna. Czy ktoś się interesował, w jaki sposób takie kuszenie do grzechu bywało praktykowane? Istniał sposób na wywołanie w biskupie, a nawet w schimniku, silnej grzesznej namiętności, w wyniku której biskup lub schimnik skakał na damę. Że było to powszechnie praktykowane, potwierdzają dokumenty. Ponawiam pytanie, w jaki sposób wielce cnotliwe damy na Świętej Rusi nakłaniały biskupów i księży do cudzołóstwa. A odpowiedź jest jednak zdumiewająca, aby zrozumieć, jak one to uprawiały. Wystarczy otworzyć wydaną, nawiasem mówiąc, całkiem niedawno książkę Karagodina „Spowiedź w Rosji” (ros. «Исповедь в России»). Spowiedź. Na jakie pytania musiały odpowiadać Rosjanki? No przede wszystkim na niebywale ekskluzywne pytanie: „Czy oddawałaś mocz w obecności biskupa z celem uprawiania rozpusty?”. Następne pytanie brzmi: „Czy oddawałaś mocz w obecności popa z celem uprawiania rozpusty?”. To musi być niezwykle ciekawy sposób uwodzenia duchownego, sądząc po tym, że znalazł się w kwestionariuszach konfesyjnych. A jeśli Państwo spojrzą na to wspaniałe dzieło, zobaczą tam, że to pytanie jest powtarzane z większą uporczywością niż nawet wszystkie inne, tak zwane wstydliwe pytania, które poruszają takie tematy. (Aleksander Glebowicz Niewzorow)
145
BLOG
Z lekarzem zdrowo, a z księdzem nie grzech!



Komentarze
Pokaż komentarze (10)