Ona (Rosja) nie potrzebuje kazań (do syta się ich nasłuchała!), ani modlitw (ponad miarę je odklepywała!), ale przebudzenia się w narodzie poczucia ludzkiej godności, straconej na tyle wieków w błocie i w gnoju, praw i przepisów zgodnych nie z nauką Cerkwi, ale ze zdrowym rozsądkiem i sprawiedliwością, a także ich ścisłego przestrzegania, o ile to możliwe. Zamiast tego przedstawia ona sobą okropny widok... kraju, w którym nie tylko nie ma gwarancji dla jednostki, czci i własności, ale nie ma tam nawet policyjnego porządku, a są jedynie ogromne korporacje wszelkiej maści urzędowo autoryzowanych złodziei i rabusiów. (Z listu Wissariona Grigoriewicza Bielińskiego do Mikołaja Wasiljewicza Gogola, 15 lipca 1847)
73
BLOG
Hej, trójko, ptaku-trójko! kto cię wymyślił? widać, że tylko w dzielnym narodzie mogłaś się zrodzić, na tej ziemi, która nie lubi żartować, tylko równo i gładko roztoczyła się na pół świata, idźże rachować wiorsty, dopóki ci się nie zaćmi w oczach. I niewymyślny, zdawałoby się, pojazd: nie na żelaznych gwintach, tylko po prostu samą siekierą i dłutem sporządził cię i złożył roztropny chłop jarosławski. Nie w niemieckich botfortach woźnica: broda i rękawice – i siedzi diabli wiedzą na czym; a niech no się podniesie i wywinie batem, i zanuci pieśń – konie wichrem, szprychy w kołach zlały się w jeden gładki krąg, tylko zadrżała droga i krzyknął w przestrachu przystanąwszy piechur – i oto popędziła, popędziła, popędziła!... I oto już widać w oddali, jak coś podnosi pył i przewierca powietrze. Czy nie tak samo i ty, Rosjo, pędzisz jak dzielna nieprześcigniona trójka? Dymem dymi pod tobą droga, grzmią mosty, wszystko oddala się i pozostaje z tyłu. Zatrzymał się patrzący, zdumiony cudem boskim: czyż to błyskawica, rzucona z nieba? Co oznacza ten wzbudzający przerażenie pęd? I jakaż niewiadoma siła zawarta jest w tych nie znanych światu koniach? Hej, konie, konie, co za konie! Czyż wichry macie w swych grzywach? Czyżby czujne ucho płonęło w każdej waszej żyłce? Usłyszały z wysokości znajomą pieśń, zgodnie i razem wytężyły miedziane piersi i prawie nie dotykając ziemi kopytami, zamieniły się jakby w wyciągnięte linie lecące w powietrzu, i mknie trójka, przez Boga natchniona!... Rosjo, dokądże pędzisz, daj odpowiedź! Nie daje odpowiedzi. Cudownym dźwiękiem brzmi dzwoneczek; grzmi i staje się wiatrem rozrywane na strzępy powietrze; przelatuje obok wszystko, cokolwiek jest na ziemi, i patrząc z ukosa odsuwają się i dają jej drogę inne narody i państwa. (Mikołaj Wasiljewicz Gogol, „Martwe dusze”)


Komentarze
Pokaż komentarze