Państwo pamiętają, był taki prawosławny smarkacz wśród kucharzy od tej piekielnej okroszki, którą Rosja sama nawarzyła w czternastym roku na Donbasie, wysyłając tam gangi przestępcze. I to był ten żądny krwi szczeniak Gubariev. On teraz pisze o Konstantinowce. Ale zaskoczenie jest szczere. On opisuje kilka grupek chowających się po piwnicach zdrętwiałych orków, którzy nie mogą wytknąć z tych piwnic nosów. Ogólnie rzecz biorąc, on przyznaje, że tutaj, jak zawsze, Putin we wszystkim skłamał. (Aleksander Glebowicz Niewzorow)
Miłego słuchania i oglądania życzę.
24
BLOG
Setki lat carowie marzyli i planowali zdobycie Konstantynopola. Konstantinowka mogłaby im ten Konstantynopol zastąpić.


Komentarze
Pokaż komentarze