Celebrowanie wyśmiewanej w świecie zachodnim socjalistycznej brytyjskiej służby zdrowia, ukłony dla związków zawodowych, sufrażystek, transportu publicznego, rodzin wieloetnicznych, z bawiącą się wśród skaczących młodych ludzi niepełnosprawną kobietą na wózku inwalidzkim, zniczem olimpijskim zapalonym nie przez jedną osobę, ale przez zbiorowość, z pieśnią "Abide with Me" ilustrowaną jakimś tańcem neopogańskim, z Londyńską Orkiestrą Symfoniczną służącą jako tło dla popisów Jasia Fasoli, z kilkadziesięcioma chorymi dziećmi w łóżkach szpitalnych -
wydaje się przesadą, jeśli wziąć pod uwagę, że to było otwarcie święta najzdrowszych, najsprawniejszych i najsilniejszych ludzi na świecie.


Komentarze
Pokaż komentarze