Kiedy widzę niektóre polskie serialne, dostrzegam motyw propagandowy PO :D
To są prawdziwe hasła programowe. Poważnie. Jak to? No tak. Wyborca - czytaj leming - jak nie może znaleźć programu jedynie słusznej partii, włącza ulubiony serial, który musi spełniać podstawowe wymogi:
1. Bohaterowie serialu mają emanować pięknem i seksem.
2. Podstawowa zasada w serialu to walka o status i prestiż. Stąd dobre samochody bohaterów, wypasione domy i mieszkania, świetna praca i zakręcone wątki uczuciowe. Zawsze obok tych dwoje jest ten trzeci lub ta trzecia...szkoda, że nie mówią o chorobach wenerycznych, zna ktoś serial, w którym bohater zaraził się syfem?
3. Sposób zwracania się między bohaterami. Dialogi są sztuczne żeby nie grzeszyć komplikacjami, a nuż widz się pogubi. Polscy aktorzy robią miny, jak kot srający na pustyni. Sztuczność powodowana mało wymagającym scenariuszem? Po co się wysilać.
4. Wszyscy są dla siebie mili. Kochają się, proszę, dziękuje...co za świat...
5. Tam nie ma brudu, syfu, kiły, AIDS, patologii - POlska różowa landrynka.
6. Serial taki spełnia NAJWAŻNIEJSZY WARUNEK - daje nadzieje - może ja też będę żył w takim świecie?
pozdrawiam
SCHUMI


Komentarze
Pokaż komentarze (6)