Komisja Przyjazne Państwo miała być flagowym okrętem obecnie rządzącej koalicji. Jeden sukces odniosła, wszędzie o niej było głośno. Niestety ten rozgłos był
w dużej mierze zasługą barwnego Przewodniczącego. To on z olbrzymią swadą wyczyniał sztuczki woltyżerskie na stosach papierów, albo podpalał świeczki urodzinowe na papierowych tortach.
Przewodniczący jest obecnie na przymusowym urlopie, ale jego duch absurdu nadal się w Komisji unosi.
Otóż po wielu godzinach pracy, burzy mózgów, wymianie zdań...służących temu by obywatelowi i przedsiębiorcy pomóc, rzeczone ciało wypluło kolejny rewolucyjny pomysł.
Polega on na zmianie art. 144 kodeksu wykroczeń, karzącego niszczących zieleń miejską. Do tej pory uważano, że zieleń w miastach jest głównie dla ozdoby, a nie do jej deptania. Teraz będzie inaczej. Gmina powie gdzie można deptać i wszyscy będą mogli deptać do woli, tym razem już bezkarnie.
Te zmiany należą do pakietu działań antykryzysowych Rządu Tusk-Pawlak.
1. Złoty coraz słabszy, zarobki coraz mniejsze, dlatego obywatele w te wakacje może nie będą mieli środków na wyjazd, a tak prosze Państwo pozwala im atrakcyjnie spędzić czas na zieleńcach miejskich.
2. Wiele obywateli straci pracę, bez tej zmiany nie byłoby gdzie ich posłać, a tak proszę wysłanie na zieloną trawkę już legalne.
3. Do tego jeszcze ile pracy stworzy się urzędnikom, którzy będa mogli znowu organizować konsultacje, pisać opinie, rysować mapki, wydawać decyzje...w sprawie gdzie można deptać, a gdzie nie....



Komentarze
Pokaż komentarze