To jest mit równy wierzeniom religijnym i bajecznym, że do życia człowieka potrzebny jest polityk i władza.
Ludzie mogą sami się organizować, bez polityków i państwa. Wmawiano nam przez stulecia, że państwo jest warunkiem koniecznym do istnienia społeczeństwa, a nie mówiono, że mogą istnieć inne formy życia społecznego - tego bez polityki i polityków. Rakiem ludzkości jest lichwa i polityka oraz władza człowieka nad człowiekiem.
Patrząc się na to, jakie zyski i bogactwo mają politycy ze swojej oszukańczej działalności, można śmiało powiedzieć, że są oni ciemiężycielami narodu tak, jak ciemiężycielami byli panowie feudalni czy kapitaliści lub innego sortu właściciele niewolników.
Fortuna i to każda powstaje z oszustwa, kradzieży i wyzysku, a fortuna polityków nie powstaje z miłości, miłosierdzia i współczucia, lecz z przemocy, jaką jest bicz znany podatkiem i daniną - reszty można się domyślić.
Dziś politycy sami nazywają się nawet klasą polityczną, czyli klasą społeczną różniąca się od narodu tym, że mają legalną możliwość grabić i bogacić się w cieniu przez nich stworzonego prawa.
Dopóki będzie istnieć polityka jako mechanizm działań społecznych i ekonomicznych, tak długo będzie istnieć zniewolenie człowieka.
Chcesz być wolny?
To bojkotuj i odrzucaj politykę, media polityczne i ignoruj polityków!
Wszystkie wojny i katastrofy społeczne są wywoływane przez polityków w imię ich zysku i bogacenia się, bo politycy, jak to pokazuje współczesny świat, nie są zdolni zapewnić nam ani pokoju, ani dobrobytu. Jak nam media pokazują, to politycy najchętniej gadają o wojnie i zbrojeniach a najmniej o pomocy ludziom, czy miłosierdziu a oto ważniejsze niż ich ideologia zabijania w imię zysku.
Czy chcesz ginąć za polityków na przez nich wywołanych wojnach, czy chcesz swoje życie i pracę im poświecić za nic, czy chcesz być wolny i szczęśliwy? Wybór należy do Ciebie, a nie do nich!
Pamiętaj, że Ty możesz istnieć i być szczęśliwy bez polityków, ale politycy bez Twojej ofiary i Twojej nędzy nie mogą istnieć - oto credo tego świata.
Postscriptum
Napisanie mojego tekstu zainspirowała lektura poniższego materiału publicystycznego - legalnego, oficjalnego i prawdziwego, link: https://tvn24.pl/polska/drogie-poslanki-drodzy-poslowie-tak-poslowie-wydaja-publiczne-pieniadze-reportaze-czarno-na-bialym-st8661712

"Cyceron w senacie głosi mowę przeciwko Katylinie", Cesare Maccari, obraz z 1889 r., domena publiczna, link: https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Cicero_Denounces_Catiline_in_the_Roman_Senate_by_Cesare_Maccari_-_3.jpg
Pamiętacie to?
"Quo usque tandem abutere, Catilina, patientia nostra.Quam diu etiam furor iste tuus nos eludet? Quem ad finem sese effrenata iactabit audacia? Nihilne te nocturnum praesidium Palati, nihil urbis vigiliae, nihil timor populi, nihil concursus bonorum omnium, nihil hic munitissimus habendi senatus locus, nihil horum ora voltusque moverunt? Patere iam tua consilia non sentis?" - już w starożytności rozumiano, jakim trądem moralnym jest polityka (chodzi tu o słynną mowę w senacie Cycerona).


Komentarze
Pokaż komentarze (5)