Na myśl o tym, jaką minę zrobi Tusk na widok wielotysięcznego tłumu manifestującego na ulicach Warszawy w obronie wolności mediów, w dniu 8 czerwca, trudno powstrzymać uśmiech. Od ucha do ucha. Wielka manifestacja pogardzanych przez premiera Moherów w dniu otwarcia Euro 2012. Trudno o lepszą okazję.
Na Donaldzie Tusku protesty obywateli nigdy nie robią wrażenia, chyba że wieść o nich roznosi się poza granice naszego kraju. Pamiętamy, jak bezdusznie traktował rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej. Jego kancelaria do tej pory ukrywa nagranie z jego wypowiedzią skierowaną do Pani Kochanowskiej. Wszystkie apele o uczciwe śledztwo, o dopuszczenie ekspertów z zagranicy było jak rzucanie grochem o ścianę. Nasz premier tracił swą pokerową twarz dopiero wtedy, gdy informacje o jego działaniach rozchodziły się poza Polskę. Po smoleńskich wysłuchaniach w Parlamencie Europejskim widać było, jak topnieje jego spokój, puszczają mu nerwy. Kulminację złości premiera mieliśmy niedawno okazję obserwować w Sejmie. To niesamowite, jak bardzo zależy mu na opinii zagranicy.
Dlatego też znakomitym pomysłem jest zorganizowanie kolejnej manifestacji w obronie wolności mediów właśnie 8 czerwca, gdy oczy całej Europy będą skierowane na Warszawę. Strach jaki z tego powodu panuje w szeregach PO nie pozostawia wątpliwości, że to strzał w dziesiątkę. Jak podaje Rzeczpospolita:
„Oburzenia pomysłami, by protestować akurat w tym dniu, nie ukrywają politycy Platformy.
– To nie jest żaden patriotyzm, tylko wielka hucpa. Polska poświęciła na przygotowania do Euro 2012 kilka lat. Wydaliśmy kupę pieniędzy. Wszystko jest gotowe, a tymczasem przez takie zachowanie zamiast wspaniałej promocji Polska może najeść się wstydu – denerwuje się poseł PO Ireneusz Raś, przewodniczący Sejmowej Komisji Sportu.”
Pranie mózgów jednak zrobiło swoje. Politycy Platformy nie wstydzą się ograniczenia wolności słowa w Polsce, wyjątkowej nieudolności rządu, licznych afer, dziurawych dróg, wykolejonych pociągów, a nade wszystko doprowadzenia do katastrofy smoleńskiej i matactwa w śledztwie. To ich wrażliwości nie porusza. Oni się wstydzą jedynie wolnych obywateli, którzy chcą manifestować w obronie swoich praw. No to czeka ich wielki, wielki wstyd.
http://www.rp.pl/artykul/182403,865149-Otwarcie-Euro-pod-znakiem-protestow.html



Komentarze
Pokaż komentarze (80)