niemiecką prasę przeglądam sobie
i patrzę czy może która
pokomentuje to co napisał
do Merkelowej Hambura.
spieszę na salon, otwieram blogi
tam skąd wygnana cenzura
by się dowiedzieć co wszyscy myślą
o tym co pisał Hambura
ale nic nie ma, cisza i spokój
w przybytku wolności słowa
i taka myśl mi przyszła do głowy,
że była tu Merkelowa
kanzleramt prosił cichcem o ciszę
i o brak komentarzy
by się uradzić i zastanowić
czy coś w ogóle wysmażyć
przed pierwszym temat bardzo śmierdzący
i Niemcom odeszła mowa
a reszta siedzi i nic nie mówi
by znowu nie prowokować
36
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (4)