Ile trzeba determinacji i silnej woli, aby robić nadal to, co robi Bogdan Smoleń. Pisałem o tym kilka tygodni temu. Człowiek doświadczony przez los, człowiek dotknięty osobistą tragedią rodzinną, osoba po dwóch udarach, nie poddaje się.
Dzięki akcji dobrych ludzi, którym nie jest wszystko jedno, dzięki wytrwałości Smolenia, jego fundacja działać będzie dalej. Dla dzieci, które, chociaż w niczym nie zawiniły - ciężko poszkodowanych , dalej istnieje miejsce NAPRAWY.
Ci ,którzy nie nie wiedzą , co to jest dziecięce porażenie mózgowe , nie są w stanie nawet wyobrazić sobie, z czym musi zmagać się rodzina i dziecko.
Fundacje zakładane przez bogatych, bardzo majętnych ,dobrych ludzi, których na to stać, którzy swoimi akcjami dowartościowują swoje dusze... I one są potrzebne, i chwała im, ich założycielom, ich animatorom.
Smoleń sam potrzebuje pilnej pomocy ; zdrowie sypie się mu potwornie. Smoleń o sobie nie myśli, o sobie gadać nie chce. Chce, potrzebuje czegoś zupełnie innego. Niesłychanie niezwykły gość.
Niech to nie zabrzmi górnolotnie, niechaj nie jest trywialne : jeżeli istnieje Smoleń, to i Opatrzność też.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)