JUŻ wiemy, bo gazeta , której nazwy nie wymieniam doniosła ( i tak wszyscy wiedzą, gdzie robi Warzecha), otóż ona, jeśli nie konfabuluje, zeznała , że pan Wałęsa wymienił swoją godność osobistą, na londyńskim lotnisku na szampanskoje, butelek 4. Można się domyślać, że wierzył, jakoby nie będą szukać jego szmuglu w gaciach i pocerowanych skarpetach. Cholerni Angole - prześwietlili, odkryli i skandal dyplomatyczny dymi.
Pan prezydent orzekł zatem, że jego noga więcej nie postanie w nieżyczliwej Brytfanie , obraził się i rozjuszył na naszą ambasadę niepomny, że tylko ona pocztą dyplomamatołeczną , inkryminowany napitek, dostarczyć jemu może.
Że jak zwykle, w przypadku pana Lecha, burza w butonierce ? I owszem, tylko że czas sprzysiągł się był przeciw niemu . Bo dziś ....
Albowiem dziś oto, zlecieli się do kraju nad Wisłą , laureaci noblowscy w kilkoro i dawaj ze spędzoną wraz publiką , spoglądać na krągłości, długości i wielkie namiętne oczy Sharon S. A laudacje na cześć gospodarza spotkania, narychtowane mieli na błysk. No cóż, nie wiedzieli ,że najpiękniejszą laudację ku czci polskiego laureata , wygłosi on - samodział. Jako się rzekło, tak było, a on - odprawił obrzęd Mędrca Europy, prawiwszy o potrzebie stworzenia w gronie czcigodnych pokojowych, nowego laickiego dekalogu, poprzez konsensus i ponad podziałami, czyli dokładnie tak, jak jemu serce śpiewa. Z dala od Albionu.
Z tego , co pamiętam , ogólnie znany Dekalog składa się z przykazań dziesięciu, atoli znawcy twierdzą, że jedenastu. Wśród trzynastu dyrektyw Dekalogu Wałęsy, proponuje się umieścić zapis głoszący :
POLITYKU , NIE RÓB Z SIEBIE WAŁA PUBLICZNIE - TEGO NIE ZESKROBIESZ.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)