Dla nas to co najważniejsze , co z pewnym trudem pamiętamy, z niejakim mozołem rozumiemy : Grunwald, Koronowo - 1410, Hołd Pruski - 1525 , oraz wszystko pozostałe, czyli sekularyzacja Prus -1525 i Inflant - 1561. Triumf luteranizmu, w konsekwencji wojny religijne. Cesarskie : " czyja władza, tego religia ". Krzyżacy byli , ale się zmyli. Czy na pewno ?
Niestety, nie wszyscy odeszli do cywil-bandy. Pozostał bowiem szczupły szczep krzyżacki, który przeniósł się do zamku MERGENTHEIM , w Wirtembergii, gdzie stworzył wspólnotę religijno-biznesową trzech religii : katolickiej, luterańskiej i kalwińskiej.
W roku 1809 , niejaki Bonaparte, zawołany republikanin i rewolucjonista, z zawodu cesarz Francuzów, wkroczył do Niemiec, obejmując osobistym protektoratem Związek Reński - taki zalążek państwowości niepodległej Wiedniowi. W tym momencie Krzyżacy , o których mowa , opuścili Wirtembergię i oddali się pod opiekę cysorzowi austriackiemu, wprost do Wiednia. Zaraz też przywrócili ryt katolicki. Były to ich ostatnie przenosiny. Pokorną pracą , służbą oraz oddaniem, dorobili się pięknego majątku, obejmującego szereg ziem , nieruchomości, rozlicznych łask pańskich też. Cicho jadąc, daleko zaszli.
Aż przyszła noc hitlerowska i wszystko, co było włościami krzyżackimi do 1937 roku, stało się znacjonalizowaną własnością nowych panów, o których wiadomo, że do katolików i ich kleru, sympatią nie pałali. Co nie zmienia faktu, że ostatni wtedy , wielki mistrz Robert Schaelzky , odprawił wielką mszę dziękczynną , na cześć wkraczających w Sudety nazistów. Tak było. Wiadomo jednak ,że szereg krzyżackich osobistości, zaangażowało się w czynną działalność antyfaszystowską ,że byłi więzieni, zabijani, także za udział kilku w spisku pułownika von Stauffenberga. Ironia losu Krzyżaków sprawiła, że ich symbolikę chętnie wykorzystywali niemieccy faszyści.
W początku listopada br. , ZAKON SZPITALA NAJŚWIĘTSZEJ MARYJI PANNY DOMU NIEMIECKIEGO , zapukał uprzejmie do drzwi wielu urzędów, instytucji i organów państwa, z pokornym żądaniem oddania co ich było, do 1937 roku. Na razie mamy szczęście : zapukał w Republice Czeskiej. Od razu z 500 wnioskami, gdzie napisano co, jak i dlaczego. Domagając się zwrotu mienia na czeskim Śląsku i Morawach.
Twierdzą, że dekrety Benesza ( 1945) ich nie dotyczą, ponieważ objęły ich z naruszeniem czeskiego prawa, co potwierdził wykładnią Sąd Najwyższy Czechosłowacji, w 1948 roku. Dekrety, szykowane już przez rząd czechosłowacki na uchodżctwie od roku 1940, wymierzone były w zdradzieckie mniejszości etniczne i kolaborantów faszystowskich.
Krzyżacy ze stanowczą pokorą wnoszą o oddanie im zabytkowego zespołu uzdrowiskowego w Karlovej Studance, zamków w Bouzovie , Sovincu i Bruntalu , oraz szpitala w Opawie. No i o jeszcze pewną drobnostkę : 17,5 tys. hektarów ziemi na którą przysługuje roczna dotacja unijna w kwocie 4.5 mln euro.
W dobie obecnej Zakon nie jest liczny. Na czele stoi dziś Wielki Mistrz (opat) - od 2000 roku biskup dr BRUNO PLATTER, znany w Polsce z obecności rocznicowych, grunwaldzkich . Strukturę stanowią 4 gałęzie : braci ( kapłanów ), oblatów i kleryków, siostr zakonnych, razem nieco ponad 400 osób, oraz szalenie wysoko postawionych świeckich familiares - 750 osób. Familiares zgrupowani są w 5 baliwatów : w Czechach, Niemczech, Austrii, Rzymie, południowym Tyrolu, na Morawach, Śląsku i komturii Alden-Biesen w Belgii. Zajmują się wszyscy razem działalnością religijną, charytatywną i opiekuńczą. Ci ostatni, należy domniemywać, zakonną agenturą wpływu też. Jeżeli uda się im restytucja, ponownie staną się niezłą potęgą - w biznesie, turystyce, finansach i Kościele Powszechnym.
Czy wszystko to starczy, aby władze Czech oddały co krzyżackie, Krzyżakom ? Oni muszą jeszcze udowodnić, że byli antyfaszystami i nigdy nie kolaborowali z Hitlerem i bandą jego.
( zródło : MetroMSN pl -za "pewną'" gazetą ,wiki )





Komentarze
Pokaż komentarze (19)