Dzisiaj papież Franciszek obchodzi swoje 77 urodziny. Ciekawego człowieka wybrano na Stolicę Piotrową; czy podoła podjętemu zadaniu, czy ponad miarę wytrzymałości doświadczający , podda się , jak Benedykt ? Ludzie bacznie obserwują poczynania papieskie, komentują, osoba Namiestnika wzbudza sympatię, często podziw. Papież z jeszcze dalszego kraju, nonkomformista, prawopodobnie wizjoner. Oczyści atmosferę za Spiżową Bramą ? Wiele pytań, także o stosunek do zwolenników rytuału trydenckiego, do krytyków dorobku Vaticanum II.
O rozpasaniu kleru i hierarchów już się wypowiadał, teraz oczekiwane są czyny i działania.
Równie interesujące mogą być poglądy Franciszka na temat stosunku doktryny wiary do tradycji. Tradycji zdrowo zaciemniającej Objawienie. Trzeba czekać licząc, że nie najmłodszy przecież człowiek, udzwignie swoje posłannictwo. Bardzo sympatyczny, bardzo empatyczny, o odruchach najdalszych od starannego aranżowania. Lubię tego Franciszka, chciałbym widzieć go jako długo niegasnącą gwiazdę na firmamencie Wiary, Nadziei , Miłości.
W ten poniedziałek, powiedział papież ludowi i klerowi, na mszy porannej ,że jeżeli brak jest w Kościele proroctwa, to brak też jest w nim życia Bożego . Lud Boży, powiada Franciszek, MUSI mieć proroctwo inaczej wypełni go pustka , oferująca zamiast wizji - klerykalizm. Nie wolno , mówi papież do wiernych , wszystkiego sprowadzać do terażniejszości.
Z perspektywy naszego podwórka, to ani chybi schizmatyk jakiś, gorszy niż protestant.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)