- GNOJU i BANDZIORZE ! ZAŁATWIMY CI WY.. BANIE Z ROBOTY. - zwróciła się do pewnego posła z ekipy Twojego Ruchania, pewna gazeta codzienna, znana ostatnio z tego , że wyprawiła sobie jubel na kształt święta narodowego , nie bardzo wiadomo, za czyje pieniądze.
Cytowany przeze mnie adres, to zapożyczenie odposelskie, a że język giętki , a świerszczyk na topie, to i nie dziwota, że jak najbardziej, gwara parlamentarna przy pomocy prasy niosącej wiedzę i przekaz kultury , właśnie dziś, nie pierwszy raz z resztą, trafiła pod wdzięczne strzechy.
Aaaa, zapomniałbym : inkryminowany powyższą odzywką poseł, jeszcze w początku tygodnia, był rzecznikiem dyscypliny partyjnej u pana Palikota.
Kochajmy newsy, bijące po oczach , czochrające nam wyobraznię ekspresją i onomatopeą pamiętając, że im dalej , tym weselej. Być może , dlatego Koniec Świata, gdy wpadł do Polski i rozejrzawszy się dokoła, stwierdził : - Ja tu już q..va chyba byłem ! - usłyszał od przypadkowego ,przechodzącego obywatela menela :
- Panie, tu jest tak ,że nawet zima stąd do Ameryki wypie....ła ! -
No.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)