Dlatego też pilnie oczekuje wyjaśnień Woj. Inspektora Sanitarno-Epidemiologicznego w Szczecinie, czy wyłowione z nurtu Parsęty, zwłoki 15 dzików i jednego psa, były zarażone wirusem afrykańskiego pomoru , odnotowanego jak dotąd tylko na Podlasiu, gdzie jak wiadomo : laski, piaski i karaski – to krajobraz jest podlaski, zatem, co oczywista, ja kompletnie nie o tym. Ale o tym , że urządzono ze szczecińskiego Sanepidu nalot na Sanepid kołobrzeski, bowiem w tej okolicy, w każdym razie ,daleko za Białogardem, padlinę odłowiono z nurtu rzeki, a już przebadać , to się nie chciało. Zechciało się tylko stosowną gramotą, lokalnemu samorządowi, utylizację pływających świń i jednego psa, nakazać, bo tak.
Pies , goniący stado dzików, zagnał je na cienki lód pięknej Parsęty, ten się załamał , niczym pan Tusk, gdy zajarzył , że z miłości tusko-ruskiej nici , a ten pies – solidarnie – utopił się też, co było do okazania, ale Moskwa nie wierzy łzom. Bo wierzy Gerhardowi Schroederowi , obywatelowi niemieckiemu, kumowi tego Putina, równie durnowatemu, a cynicznemu, co szkopskie wilki, które nie bardzo wiadomo czemu , urwały się z kraju-raju i dobrobytu , i przebywszy Odrę, że o Nysie nawet nie wspomnę, , wybrały złotą wolność w Polsce , i wkroczywszy do Puszczy Szczecińskiej , dawaj przeć dalej ,aż w okolice Doliny Parsęty, gdzie siedzę sobie od uchylenia stanu wojennego w 1984 roku, rad ,że nie muszę słuchać i widzieć jak ten b. kanclerz oddaje się duszą i ciałem Moskwie, która nie wierzy łzom , więc pewnie nie uwierzy też w wiarygodne doniesienia o tym, jak durne niemieckie wilki, połączyły się z durnymi polskimi sukami i z tego sex-geschaftu, powstały wilko-psie hybrydy, po raz pierwszy odnotowane na Pomorzu Środkowym, gdzie owszem, zdarzały się różne wypadki, ale co to, to nie.
A czemu Moskwa nie wierzy łzom ,zapytasz ?
Jakże ona ma wierzyć zapewnieniom takiego ministra Sawickiego , od chowu świń i wieprzy , gdy ten przysięga ze łzami w oczach , naszej rodzimej opinii publicznnej , że to tylko moment i już, już - zniosą nam embargo na dostawy polskiego mięsa i innych dobroci mięsopochodnych.
NA UKRAINIE.
I nie ma się co durnowato śmiać !
Wesołych, trójdniowych, majowych świąt .


Komentarze
Pokaż komentarze