To ostatni już moment , aby pożegnać z godnością osobistą, kulturą ,sztuką i wypoczynkiem , chociaż bez nachalnej czołobitności, pierwszego potencjalnego piekłoszczyka PRL II i 1/2 - towarzysza gEneRAła. No , bo jeszcze można różnie, nawet - różniście !
Pożegnajmy zatem wybitnego przecież , polskiego partiotę, szlachcica, oficera LWP , mozolnie drapiącego się po szczeblach kariery, w aparacie zamordyzmu narodowego - do stopnia generała armii, do godności pierwszego i ostatniego prezydenta PRL ( Bierut nim nie był ) , do kontraktowego w końcu - prezydenta, tzw. III RP
Pożegnajmy pomysłowego ofiarodawcę stanu wojennego, wraz z jego komisarzami, IRCHą , bimbrem w blokach, pędzonym ze sztucznego miodu , bidą z nędzą i czym tam chcesz jeszcze. Cienie Gierka i tow. Grudnia , nie zapłaczą po nim - obrońcy spcjalizmu i niepodległości.
Nie będziem małostkowi w wywlekaniu zasług tow. generał-prezydenta ; uczynią to za nas tow. hagiografowie i tow.apologetki.
W końcu , zdecydowanie - zbawcą naczelnym był.
Zbawcą spisku w Magdalence , z jego konsekwencjami. , w postaci karykatury
suwerennego państwa , AMEN.





Komentarze
Pokaż komentarze (8)