… codziennika FAKT. Niejaki Robert Feluś został właśnie najnowszym naczelnym tego tytułu, godnie następującym po celebransie pewnego jubileuszu – Grzegorzu Jankowskim. Feluś , dawny żurnalista FAKTU, praktykował ostatnio na łamach FORBESA ( czyt. Forbsa) i pewnego sportowego tytułu, więc rokuje dobrze. Niestety, Jankowski udał się w ślad za red.Łukaszem Warzechą, zatem może szukać sobie odpowiedniejszego miejsca pod Słońcem. Osobiście odbieram, że nowe mianowicie idzie, a stare, jak to one – jedzie.
W ramach n o w e g o , gazeta jak dotąd , będzie pewnie zajmowała się życiem intymnym celebrytów , rodziną z Loch Ness , upadłymi gwiazdami sceny i ekranu , ze wskazaniem na ostatnich, amoralnością i rozwydrzeniem polityków i zbijała kasę na publikacjach płatnych ogłoszeń POMOCNEJ POŻYCZKI, którą na sąsiednich stronach , nazywa dość nieparlamentarnie i imputuje , że hej.
Wcale też nie wątpię w to, że w ramach drogich , serdecznych przeprosin, nadal będzie na str. 4 publikowała pokorne słowa skruchy , za oszkalowanie na łamach – pani KATARZYNY FORMELI, 2-GO SIERPNIA 2008 ROKU ,w ramach serialu pokuty ; w następnych numerach podpisywał się będzie Feluś, chociaż narozrabiał b. Jankowski.
Zaiste, nowe idzie w tabloidzie , bo co słowo – to FAKT. Co jednak wcale nie znaczy, że oto, nieoczekiwanie dla tzw. opinii, nie pojawi się możliwość zmniejszenia dystansu , w drodze do najwyższego pudła – między tą bulwarówką, a konkurencyjnym S E.
Na miejscu red. Jankowskiego, rozglądając się za jaką- taką robotą, nie pomijałbym centrum decyzyjnego Salonu-24. Jest w końcu fachmajstrem całą gębą.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)