STONOWANA FURIA
________________________
DYSFUNKCJA
W tej łodzi nie będę zbyt długo,
chociaż dno i pokład suchy.
Niby płynie , toczona prze fale.
lecz nie posuwa się wcale.
Wiatr zaklęciom załogantów
głuchy .
To jest życie , a nie pila ludo. *
* łac. - gra w piłkę.
ODPRAWA
kochanie* nie będę tobą poniewierał
chociaż na mą głowę raczyłaś
wylać SWOJE własne pomyje To nie w moim
stylu wiesz o tym. Niechaj ci starczą
zasłony milczenia opuszczone
na to kim doprawdy jesteś
Niczego nie chcę owszem zależało
na szacunku osoby lecz osoby
nie ma Jest jeno kreacja równie
wiarygodna co zeszłoroczny
śnieg po którym błoto i pieski
świat przylepiony do buta
bez wielkiej atencji kolokwialnie
mówiąc
Nie będzie właściwszej cenzury
z pojawieniem odsłony
wierszopisa w grudniu Tam
tak rzecz jak i wyraz podzięki
Bowiem gdy trwała pogoń twoja
za nigdy niezaznaną miłością
dałbym tobie na konto słowa empatii
lub jak wolisz współczucia
ale nie w miejscu w którym
sam on diabeł zamieszał
przybrawszy twą za logo
postać
* " ... ona pisze do ciebie KOCHANIE ! " i afera dawaj się nakręcać .
PRZYWÓDCA
Szczęśliwy to naród , gdy sobie obrał
takiego prezydenta !
On młodością krzepki , on mocny rozumem
- wykształcony doktor , ach jak babki piszczą
gdy do nich podchodzi !
Symbolem on Polski innej , totemem odnowy ,
ale licho nie śpi.
Czuwają demony śliniące oblicza ,
kły szczerząc w swojej zapiekłości. Nie ma
więc pomiłuj :
kto zasypie rowy , transzeje , okopy
zwali mury , stop powie mowie nienawiści ,
jeżeli nie prezydent ?
Nie od dziś wiadomo : Opatrzność
gdy doświadczyć kogoś pragnie dla dobrej
nauki , temu rozum , godność , moc wewnętrzną
na poczekaniu odbiera , rzecząc Polska ?
Polska właśnie dziś aż taka ?
O wykładnię pytaj dysponentów Boga ,
bo Ten w rozgardiaszu tworzenia ,
być może się mylił , ale oni nigdy.
Chce wierszopis widzieć w prezydencie
niepłonną nadzieję.
SYMBOLICZNIE
Jak odejść to z klasą
a nie z fanaberią Drzwiami nie strzelać
na odchodnem To nie karabin
to potrzebny przedmiot nawet jeżeli
coś za nimi skończone Zawsze należy
zostawić uchylone sobie Szansy
powrotu
przebóg nie tracąc z pamięci
Nie głupim pomysłem jest nić
Ariadny Kto jak kto
ale ktoś wie o czym mówię
KILKA BANALNYCH DYGRESJI
Pozwól Bogu kochać ciebie
pozwól ludziom kochać ciebie
pozwól twojej kobiecie kochać
cię
twoim dzieciom pozwól kochać
ojca
twój pies ma to u nasady
ogona
kocha cię bez pozwolenia
jesteś jego bogiem nawet
cierpiąc
Kochaj a będziesz kochanym
uwierz
SZCZĘŚCIE
Szczęścia nie zaznaje się.
Ma się je lub nie
I tyle
Sorry memory
adieu.
SYZYFOWA
Co wieczór kładziesz się zmęczona
W sen wpadasz jak kamień w wodę
Nie chcesz czuć muśnięć tamtego mężczyzny
Oby nie było koszmarów w następnym antrakcie
Rankiem wstajesz zmęczona
Skowronia liturgia mieszkania które dawno
przestało być domem
wspólnotą twoich marzeń i jego ambicji
Biegiem do czegoś co od zawsze na wyrost
nazwane pracą
Już nawet nie czujesz twojego sprzeciwu
wobec kieratu rutyny
zależności
układów
nic
nie mówiących komunałów dokoła
składając się cała z banalnego uśmiechu
Prawie szczęśliwa pomykasz w imadło
drugiego etatu w mieszkaniu na trzynastym
piętrze
Wieczorem opadasz w niedokładną pościel
Nie zawsze zdążasz
pomodlić o cokolwiek
Za dobą doba ktoś świadczy ci wielką
przysługę pozwalając żyć
* * * * * * * *
bez tytułu
Niczym konia ze stajni
Nie potrafię wyprowadzać
Swojej własnej narracji
Krzyczy
Wierzga
Uzdę szarpie
Czuję jak opada w obłęd
Potykając się o banał
Kolejnego progu
Sprawność
Nie czyni mistrza .
Co będzie za moment
W tym wieku powinien
być śledzony czas
Napływ imigrantów w TĘ
ziemię
Popkultura zmieniająca
cywilizację w dom
bezdusznych lalek
światła najgłośniejszych
ramp
gdzie wielu mądrych
ludzi wyczynia ku uciesze
gawiedzi
frywolne
intelektualne fikołki
Koniec naszego świata
ma gębę krwawego
błazna w bezpiecznym
zawoju tolerancji
Hidżra *
Onego czasu rzucił na ołtarz gawiedzi
archipatriarcha w Rzymie
do parafian apel kierowany dobrocią
biskupiego serca
Niechaj każdy zbór bogobojny
każda ekumena wiary pod swoją opiekę
imigrantów przyjmie
Zaprawdę wielkoduszne słowa
Zaiste dobry przenikliwy ów
przewodnik stada
* * * * * *
Za lat najdalej trzydzieści
każdy mój kościół zamienią na meczet
Homo homini uczyni niech zadość
na pohybel wszystkim
pogńskim plemionom
Odrzućcie co prędzej smak miłości i wina
Ukojeniem Mekka a pomsta niewiernym
których nie zbraknie na Allaha ziemi
* * * * * *
Szykujcie swoim wnuczętom exodus do tajgi
znane z imienia i godła dzieci TOLERANCJI
* Hidżra - "pokojowe" zajęcie cudzej ziemi przez wyznawców Koranu , ekspansja .


Komentarze
Pokaż komentarze