Parę dni temu wpadła do Koszalina Beatka Sz. A my na nią.
- Cześć, Beatka - zagailiśmy serdecznie .
- To jakże , będzie Środkowopomorskie ? -
- A będzie - odparła z prawą mocą.
- To czemu nam nic nie gadasz ?- zapytaliśmy serdecznie.
- A po co ? Zaraz byście opowiadali , że nawiedziłam was z kiełbasą wyborczą , a to nieprawda -
- Jaka jest prawda ? - dociekaliśmy dociekliwie.
- A taka, że mamy Środkowopomorskie zapisane w naszych dokumentach programowych . -
- O ! - wzruszyliśmy się serdecznie . - Trzymamy za słowo !
Za parę dni wpadliśmy na Czesia Hoca , naszego PiS-owskiego posła.
- Cześć, Czesiu - zagailiśmy serdecznie. - A czy to prawda , co mówiła Beatka, że będzie Środkowopomorskie ?
- Najprawdziwsza prawda ! - obiecał dorzecznie . - Mamy to czarno na białym w naszych papierach programowych. -
- O ! - wzruszyliśmy się głęboko. I dodali zaraz :
- A Czesiu pamięta , że już nam to Kwachu obiecał dwa razy , a skończyło się zarzuceniem biblioteki miejskiej w Białogardzie 1780 tomami unikatów z kawachowego zbioru ?
- Pamięta - rzekł poseł Hoc i zaraz se poszliśmy na piwo.
On sobie , my też.
Wszyscy , jak jeden mąż, jedna żona i jedna kochanka , wystrzegajmy się niespełnianych obietnic. Elbląg czeka.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)