” Wiek nie chroni przed miłością ,
miłość chroni przed starością ”
Paulo Coelho
DO CIEBIE
Człowieku nie odbieraj mi szansy na moje własne
człowieczeństwo
Nie zadeptuj mnie twoją bezinteresowną życzliwością
Pozwól po swojemu żyć najlepiej jak chcę
bez frazesów wymagań fraz powtarzanych jak mantry
Chcę być tylko i wyłącznie sobą
czuć się dobrze w mojej własnej skórze
Nie ja nie życzę sobie abyś zaśmiecał mi duszę
czym tylko popadnie
Niestety nie jestem twoją skrzynką
na spam
Przecież możemy mijać się z uśmiechem na ustach
bez gwałtu jaki chcesz mi zadać w imię
miłości bliźniego
Nie dobrem jest świat w którym tak usilnie
pragniesz mnie urządzić
Swoim szlakiem podążaj a bratu ścieżek nie prostuj
Idź
Nasz świat nie musi być twoją harmonią
ULICA PRZEDMIEJSKA
Tamtych ogrodów z ulicy Przedmiejskiej już nie ma
Zarosły blokami z betonu obsiadłe ludzkim zaputanym mrowiskiem
Tych latarń gazowych już nie ma z ulicy Przedmiejskiej
i Baśki też i taborów cygańskich koczujących pod
przedmiejskim niebem i dorożek z czerwienią szprych pąsowiejącą
Stara baba Basia odlicza perełki różańca i dni do wizyty
listonosza z rentą
A ja nawet nie potrafię odnaleźć ulicy Przedmiejskiej
Chociaż wiem że gdzieś tam pogrążona w zupełnie obcej
pamięci jest
Jej bruk dawno odpłynął-był z gazem i latarniami
i latarnikiem ach jak dawno też
i z moim Starym przyklejonym do głośnika Wolnej Europy
Dalej pędzę z wiatrem gruzowiska MOJEJ intymnej pamięci


Komentarze
Pokaż komentarze (4)