Nie nam rozsądzać, który z artefaktów daje wiarygodne świadectwo naszej ludzkiej kulturze. Nie mówię o Nowym Świecie, bo to świat odrębny , jakby z innej planety pochodził. Myślę o naszym wspólnym Śródziemiu i o krainach za Słupami Heraklesa w prawo.
Nie ślepiec recytujący dzieje Ilionu i drogę Odysa do domu, nie Hezjod, , Wergili ,Horatio nawet nie Arystofanes z jego BOJOMIRĄ , także nie owi , którym wypadało być przed nimi - w Knossos, w Mykenach ,w całej Argolindzie - albowiem nic nie pojawiło się nieoczekiwanie z ; tak nie ma.
To nie poezja jest sprawczynią kultury. Bylibyśmy wtedy zjadaczami kłączy , owoców i jagód. Przepadniętymi w odwiecznej kniei dobrych i mniej złych uczynków, spożytymi na ołtarzach drapieżców, którzy nasze pominęli ogniwo.
Nośnikiem pamięci naszej kamień. Ociosany menhir i zaklęcia w nim tkwiące , kalendarze , bieg planet i zatem także hymny druidów, ich krwiste ofiary . Tych nie odczytasz, chociaż pojmujemy znaczenie każdego z długogałązkowych symboli oraz ich krótkogałązkowych demotiki. Tak , jest rzecz w runach , o których powiada jedna z najświeższych opowieści ,że przemówią niebawem po prapolsku. Wtedy dopiero może okazać się , że znane nam Morze Mgliste , od niepamiętnych czasów było naszym lokalnym
Śródziemiem. Mogę z własnej perspektywy podejrzewać niejedno ze wzgórz moreny czołowej o skrywaną dotąd zawartość.
To nie poezja jest sprawczynią znanej nam kultury. To kamień, . ogień i popioły. Świat , który dopiero dzięki znanym obecnie narzędziom śledczym , pozwoli odkryć się ponownie i już nie zapomnieć.
Jakbyśmy gdzieś przedtem-potem , po wsze czasy recytowali inskrypcje etruskie , spisane w alfabecie z dawna obeznanym , nie mając pojęcia , co mówią, co znaczą. To niczym lukumon , król-kapłan , więc strażnik pamięci , który przypisaną mu pamięć utracił. I po eonach - odzyskał.
Gdyż pomiedzy epokami dziejów naszych rozciągają się terytoria Amnezji.


Komentarze
Pokaż komentarze