On nie może jakoś rozstać się z ukochanym , umiłowanym krajem , więc ponownie te strony nawiedził ; mianowicie małopolskie Myślenice, a dokładniej - tameczny Wysoki Sąd Rejonowy , ze szczególnym uwzględnieniem Wydziału Rodzinnego, ach jej !
Raportuję, jak niżej. Szefowa Wydziału ( ech jej ! ) ,zarazem referentka sprawy rodzinnej , pani Elżbieta D..ek zażądała pisemnie od adwokata , Michała Warcholika , reprezentującego kobiecinę walczącą o prawo do dzieci i do kontaktów z nimi , aby mecenas w podskokach dostarczył Wysokiemu Sądowi zaświadczenie od miejscowego farorza, że jego mianowicie klientka , jest praktykującą KATOLICZKĄ - pod rygorem POMINIĘCIA. ______________________
Palestra krakowska nie kryje zdumienia i zażenowania, niuchając żart lub prowokację-fałszywkę , ale szef pani sędziny , prezes myślenickiego sądu , pan Marcin H. potwierdza ,że takowe pismo z wydziału mu podległego wyszło. I nie ma to -śmo ! Prezes sprawy nie zna , jej kontekstu też, a art.53 ust.1 Konstytucji jest mu słabo znany - zapewne TYLKO z widzenia.
Chociaż przepis ten głosi ,że nikt NIE MOŻE być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawniania swojego światopoglądu , przekonań religijnych lub wyznania ; to przecież - jak to nie może ? Musi pod " rygorem POMINIĘCIA ." !!
Z pewną taką nieśmiałością pytam ,czy aby pani sędzia ma wszystkich w domu i jak sobie z tym radzi.
"Talibowie każą ludzim recytować z pamięci sury z Koranu , by sprawdzić ich wyznanie. U na starczy zaświadczenie pisemnie od proboszcza." Rzekł ktoś, a mnie intryguje ewentualny awans jurystki w górę , w ramach retorsji.
O czym donoszę z radosnym kwikiem , na dowód niezależności polskich sądów a trybunałów, wsparty relacją z Krakowa koło Wieliczki .
Ps : ... i nie ma co się śmiać , proszę towarzyszek i obywatelów , bo jeszcze mam we wdzięcznej pamięci napastliwość erotyczną pewnej starszoharcerskiej dziewoi z Myślenic - w Małopolsce. Ileż hartu ducha musiałem wykazać już wtedy , w roku 1985.


Komentarze
Pokaż komentarze