Ponadto są rzeczy po prostu irytujące z którymi rząd bez sensu wyskakuje :
pierwsza z nich to pomysł likwidacji abonamentu radiowo- telewizyjnego. Zamiast myśleć i wymyślić sposób na zwiększenie ściągalności to znowu poddaje się w wątpliwość samą ideę , a tym samym umacnia pewną grupę obywateli w przekonaniu ,ze można abonamentu nie płacić.Przykład drugi to religia jako przedmiot maturalny. Kompletna aberracja.
Przykład trzeci : emerytury dla pań. Co jakiś czas panie dziennikarki , panie uprawiające wolne zawody czy inne feministki żądają podniesienia wieku emerytalnego dla kobiet – pracują sobie wygodnie w nienormowanym czasie pracy , chodzą na środowiskowe gry i zabawy wszelkiego rodzaju – jest miło i wesoło. I , oczywiście chciało by się jak najdłużej. A jak się to ma do życia normalnej Polki. Normalna Polka chce iść na emeryturę po 60 , a jak się da to i wcześniej.Dawno temu wymyśliłem bezwzględne prawo emerytalne tzw. prawo Siemicza:
„Im dłużej będziesz pracował, tym krócej będziesz brał emeryturę”.
Wniosek : Premier nie powinien pozwalać na podrzucanie rządowi w biegu różnych nieprzemyślanych , nie wyważonych , a budzących społeczną irytację pomysłów.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)