184 obserwujących
2005 notek
3354k odsłony
1664 odsłony

Garachico. Dziewczyna kręcąca cygaro

Wykop Skomentuj51

image


image

To już na tym blogu było. Co to jest ? 

Fabryczka gdzie kobiety kręcą cygara ręcznie. To rozpaliło moją wyobraźnię. Ja zawsze odwiedzam takie miejsca, jakieś lokalne ciekawostki, atrakcje gdzie indziej nie występujące itp. Zwykle takie miejsca oferują " tour " z możliwością degustacji, a i zakup również. Taka wizyta po części się zwraca, bo co zdegustujesz to twoje. Najbardziej lubię whisky trail po Szkocji. Nie zwróci się, bo oni tak odmierzają tą whisky do degustacji, żeby jak najmniej uszczknąć z tych £ 14 za wstęp. Mimo wszystko parę pensów się zwróci. Odwiedzam też browary, gdzie również pewien zwrot zainwestowanego kapitału jest możliwy. Nie odwiedzam jedynie galerii, bo to się kompletnie nie opłaca. Złapiesz jakąś damę za łasiczkę, czy inny obraz, zaraz awantura, alarm, więc i sex offendera można załapać. Galerie się nie zwracają, teatry również. Whisky się zwraca. Tę fabrykę cygar musiałem zaliczyć. To mnie dręczyło od dawna. Najważniejszy urban myth dotyczący kręcenia cygar, powiada że ostatni liść zwany wrapperem, po sfermentowaniu i " wyżyłkowaniu " przed ostatecznym użyciem musi swoje odleżeć na wilgotnych udach czarnej, kubańskiej niewolnicy. Dzięki temu liść uelastycznia się, aksamici i przybiera kolor, który cieszy oko każdego miłośnika cygar. To akurat nie dziwi, w takich okolicznościach każdy zmieniłby kolor. Nie tylko osoby cierpiące na nadciśnienie. A co dopiero taki liść. Tak na mnie ten mit działa, że cztery lata temu poleciałem do Sewilli, do najstarszej fabryki cygar na świecie, by podejrzeć proces kręcenia cygar. Fabryka cygar w Sewilli to miejsce gdzie cygara kręciła Carmen, ta którą tak pięknie muzycznie opisał nam niezrównany Georges Bizet. Fabryczka cygar wg przewodnika miała być bardzo charakterystyczna, z czerwonej cegły i jeszcze w jakimś style neo - moorish. Co to za styl nie wiedziałem, ale cegłę czerwoną poznam, bo trochę się na budowlance znam. Rozczarowanie. Przewodnik po Sewilli kupiłem na pchlim targu i na miejscu zorientowałem się, że rok wydania to 1953. Tani był to kupiłem, choć żółte kartki powinny wzbudzić moją podejrzliwość. Sądziłem jednak, że do starych krajów zabiera się stare przewodniki, a do krajów nowych przewodniki nowe. Błąd. W miejscu dawnej fabryki cygar działa dziś uniwersytet sewillski.

image

Uniwersytet sewilski. Tyle zostało z miejsca gdzie pracowało 1000 kobiet - cigarreras. 2000 ud na I zmianie.

Emancypacja poszła w świat i dziś dziewczyny zamiast kręcić cygara wolą studiować. Tylko po co ? Kiedy na post - edukacyjny rynek pracy trafiają takie kwiatki jak dr Ewa, która gania z kamieniami za dinozaurem, czy MKB, która jeszcze nie została prezydentką, a już sieć nazywa ją " Panem Bronkiem w spódnicy " Po cholerę studiować, kiedy nie jesteśmy w stanie przyswoić sobie elementarnej wiedzy definiującej nas jako osobę wykształconą. Nie lepiej kręcić cygara ? Nabrałem powietrza i wszedłem do fabryki cygar Don Arturo.

image

Nie liczyłem, że spotkam kubańską niewolnicę, choć niewolnictwo w Hiszpanii zniesiono dość późno, bo dopiero w 1880 roku. Liczyłem jednak, że cygara kręci się tą prastarą metodą z użyciem ud. Liczyłem,że spotkam przecudnej urody cigarreras, kobietę biegłą w kręceniu cygar.  Niestety kolejne rozczarowanie. Kobieta kręcąca cygara przypominała panią Gabrysię.

image


image


image

Naszą główną księgową, która miała tyle wspólnego z cygarami co ja z lotami na Marsa. Uchodziła za starą pannę, w dawnych czasach 35 - lat, to był wiek dla kobiety sędziwy, dziś to ledwie podlotek. A Magda Gessler wygląda jakby dopiero co wróciła ze studniówki. Takie mamy teraz czasy, medialnie i celebrycko ciekawe. Pani Gabrysi kontakt z mężczyznami ograniczał się jedynie do rozliczania zaliczek i rozliczania delegacji. Na imprezy integracyjne nie chodziła, alkoholu nie spożywała.

image


image

Papierosy kupowała, bo były na kartki. Wszystko jednak oddawała tatusiowi. Dbała o zdrowie ojca, to trzeba jej przyznać. Tylko niestety nic wspólnego z kręceniem cygar nie miała i chyba nie kręciłaby jej ta robota. Ta pani kręcąca cygara u Don Arturo to była wypisz - wymaluj pani Gabrysia. Czy ja spotkam jeszcze kiedyś kobietę kręcącą cygara prastarą, hawańską metodą ? Czy już nie zdążę i pozostanie mi jedynie oddawanie się myśleniu czystemu i bezgrzesznemu ? 

image

To nie jest pani Gabrysia 

image


image

Pałac hrabiów Gomery. Gubernatorów Wysp Kanaryjskich 

image

Ayuntamiento - ratusz w Garachico 

image

Kościół św. Anny 

image


image





Wykop Skomentuj51
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości