
Byłem, widziałem... i mam wielki szacunek dla ludzi z każdego zakątka Polski - sądzac po tablicach rejestracyjnych - którym mimo upału chciało się przyjechać do wsi Kikół w Ziemi Dobrzyńskiej by wziąć udział w uroczystości poświęcenia pomnika Matki Boskiej. Pomnika ufundowanego przez osobę prywatną za prywatne pieniądze. Najciekawsze jednak wydarzyło się po uroczystościach, w mediach społecznościowych i gdziekolwiek tylko się dało.

Poziom zaantagonizowania polskiego społeczeństwa, dokonanego przez " uśmiechniętą " koalicję doszedł chyba do granicy wytrzymałości materiału. Bo nie wytrzymali. Musieli pęknąć, musieli wybuchnąć hejtem, szyderstwem, obrazą religijnych uczuć i profanowaniem rzeczy i spraw dla niektórych z nas ważnych. Pojawili się prawdziwi znawcy sztuki, dla których sakrum nie ma większego znaczenia, tu jednak miało. Ocena zatem i pomnika Chrystusa w Świebodzinie i Matki Boskiej ze wsi Kikół jest jednoznaczna: to kicz. Kiczem natomiast nie jest palma LGBT przed dawnym budynkiem KC PZPR, kiczem nie jest jakiś dziwny, nieczytelny performance na paradach LGBT.

Kiczem nie jest procesja wokół Pałacu Kultury artystów z Teatru Dramatycznego z waginą przerobioną na monstrancję. Prawdziwa sztuka polega na tym, że aktor Andrzej Seweryn ( ten to potrafi przy.... pier... dolić ) unurza się w farbie poczym odciśnie swoje plecy na ścianie domu kultury w Ostrowcu Świętokrzyskim. To jest prawdziwa sztuka polski ciemnogrodzie. A nie jakieś bałwochwalcze figurki. Zastanawiające, że niektórzy - na codzień sprawy religii mający gdzieś - posiłkowali się Biblią, gdzie mowa o oddawaniu hołdu prawdziwemu Bogu, a nie bożkom z żelazobetonu. A w Boga nie wierzą. Wszystkim im, wszystkim traktującym religię w życiu społeczeństw i pojedynczej istoty, jako niepotrzebny balast, jako przeszkodę w progresywnym marszu ludzkości, przypomnę jedynie, że świat bez Boga istniał. Nazywał się komunizm. Do czego doprowadził i z jakiego rodzaju problemami - stworzonymi przez ten najbardziej nieludzki system społeczny w historii - zmagamy się do dziś, o tym wszystkim można dowiedzieć się w każdej publicznej bibliotece. Tylko trzeba chcieć się dowiedzieć, trzeba chcieć nieustannie stawiać pytania.

PS. Wszystkim pozostałym piszącym, że Roman Karkosik mógł zbudować szpital lub szkołe, polecam zapoznanie się z działalnością fundacji charytatywnych założonych i sponsorowanych przez rodzinę Karkosików. Zapewniam, że w formacie wymiernym bije swiętego Jurasa ze Złotego Melona.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)