Siukum Balala Siukum Balala
586
BLOG

Dla niej będę gentlemanem

Siukum Balala Siukum Balala Rozmaitości Obserwuj notkę 55

Postanowiłem - jak to mówią w białostockiem - się zostać się inteligentem i dżentelmenem w każdym calu i na wskroś. Znalazłem dziś w autobusie Smithsonian Magazine, to bardzo mądre pismo i ciekawe. Pisane wprawdzie po amerykańsku, ale jak się czyta z odpowiednim akcentem to wiele można zrozumieć. Teraz kiedy żona wyjechała, mam o wiele więcej czasu dla siebie. Mniej sprzątania, mniej stania przy garach i prania jakby mniej. Czas pozyskany przeznaczę na samoudoskonalanie się i rozwój mojej prywatnej osobowości. To czasopismo jest naprawdę ciekawe.

Siedzę sobie rozwalony na krześle, sączę whisky, ale nie tylko. Również się delektuję, z każdym " gulem " moje trzewia zalewa coraz to bardziej i bardziej radosne ciepło, tak dobrze mi znane od II klasy szkoły podstawowej. By zostać dżentelmenem brakuje mi jedynie jedwabnego szlafroka, pince - nez, cygara i szklanki z ciętego kryształu oraz pikowanego, skórzanego fotela. Brakuje mi prawie wszystkich niezbędnych elementów, ale nie od razu Kraków zbudowano. Mam jedynie whisky i szklankę po Nutelli. Wziąłem Teachersa, 0,7 w promocji kosztuje 16 funtów. Nie będę na razie pił niczego droższego, bo może nie uda mi się zostać dżentelmenem i będę wściekły, że pieniądze poszły w błoto.

Ostatnimi dniami sporo blogowałem oraz czytałem blogi innych blogerów - wszystkie - od Sasa do Lasa i od Ajfasza do Kannasza. Niektóre bardzo ciekawe, szczególnie upodobałem sobie literackie salony Salonu24. Odwiedziłem blog poetycki pani T. Uczta duchowa, tak się mówi ? Czułem się jak Cyprian Kamil Norwid na kolanach hrabiny Nesselrode. Odwiedzałem też blogi polityczne oraz społeczne. To mi uświadomiło merytoryczną miałkość mojego bloga, ale ja to zmienię przy pomocy tego magazynu, stąd będę czerpał inspirację. Sprawdzę czy mają w bibliotece - będę pożyczał - nie będę przecież do swojego bloga wkładał pieniędzy bo mi red. Janke nie zwróci. Może uda mi się prowadzić takiego bloga jak Stary, merytoryczno - polityczno - społeczny. Choć wątpię by mi się to udało, tam jest za duża odpowiedzialność za słowo, nie udźwignę. Podobno Stary sam siebie przedwczoraj zbanował bo przypomniał sobie, że w ubiegły czwartek uchybił w czymś polskiemu rządowi pana premiera Donalda Franciszka Tuska. Mógłbym też prowadzić bloga zaangażowanego, jak ta pani z Krakowa, wyleciało mi z głowy nazwisko, Magdalena Samozwaniec ? nie mam pewności. Tam jednak zaglądam rzadko, bo nożami tam rzucają i kosę mogą sprzedać. Pani na blogu, na swym rączym bułanie Desperado, niczym panienka orleańska, przeszyje piką  każdego pyszałka, który stanie na jej drodze. Z tych powodów - jak wspomniałem - zaglądam rzadko, bo człowiek nie kołdra  i nie lubi jak go pikują.
 

Próbowałem parę razy napisać coś politycznego, o Wałęsie na przykład. Wyszły jednak z tego same głupoty, tu jednak mojej winy wiele nie ma bo cokolwiek by o Wałęsie nie pisać to i tak zawsze wyjdą głupoty.
 

Ja muszę się do czegoś przyznać, to że nie udaje mi się prowadzić bloga poważnego to nie do końca moja wina, bo i część winy ponosi moja nowa dziewczyna. Ciągle tylko szepcze: " Baw mnie, napisz i baw mnie, Amor tak trafnie wybrał i cel i łup " Sprawdziłem, to śpiewał Krajewski Seweryn, gdzie mnie do Krajewskiego? Ja nigdy nie miałem nawet własnoręcznej gitary. Ulegam tej dziewczynie jak sprężynka od długopisu nawinięta na delikatny, kobiecy palec. Może dlatego, że ma takie same oczy jak Bóg u Okudżawy, zielonooka jest. Esmeralda.
Będę kończył, doczytam ten magazyn i Teachersa. Od jutra biorę się za rzeczy poważne, tylko czy ONA zgodzi się na moją przemianę ?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (55)

Inne tematy w dziale Rozmaitości