Siukum Balala Siukum Balala
536
BLOG

Kobiety w życiu Stefana N.

Siukum Balala Siukum Balala Rozmaitości Obserwuj notkę 24
Słabością mojego życia były kobiety. Tak, na tym polu rzeczywiście wypadam słabo i  nie mam się czym pochwalić. Nie miałem nigdy śmiałości do dziewczyn, nie umiałem podejść, zażartować a potem porozmawiać o konkretach, lub tak jak Edek, szarpnąć za włosy i się umówić. Od Edka wiem, że dziewczynom to się podoba. Ja tak nie potrafiłem. Wszyscy na podwórku i w szkole mieli dziewczyny, wszyscy chodzili z dziewczynami nad Wisłę lub do kina. Ja siedziałem sam przed telewizorem i psułem sobie i tak słabe oczy. Przecież nie mogłem iść z telewizorem nad Wisłę ani do kina, bo to nie był mój telewizor. A wogóle to nie miałbym gdzie się  podłączyć. Edek, który jak sądzę, przez Iwonkę,  lubił mnie trochę, załatwił mi za paczkę papierosów, że mogłem chodzić z Krysią Parciak. Jednak z nią to ja nie chciałem chodzić, bo z nią nikt nie chciał chodzić. Stara już była, VIII klasa, a z tego co pamiętam  to chyba w VI i w VII siedziała. Papierosy dałem awansem, więc nie miałem wyboru, musiałem z nią chodzić. Nie sądziłem,  że Edek  tak mnie oszuka i zafunduje mi randkę w ciemno. Krysia była już kobietą na gotowo, jak to się u nas mówiło. Miała już w tamtych czasach piersi i wszystko inne co jest do życia potrzebne. A cóż ja mogłem jej zaoferować? chłopak z IV klasy, tornister ? kredki i temperówkę ? Dlatego nasz związek rozpadł sie już po Wielkanocy i do końca podstawówki żyliśmy w separacji. Formalnego rozwodu przeprowadzonego w obecności Edka nie mieliśmy bo wtedy musiałaby zwrócić szlugi. Poza tym złamała warunki intercyzy bo domagała sie raz w tygodniu 10 " Sportów " tego w umowie nie było. Niby skąd miałbym brać pieniądze jeśli dla mnie butelek po wujku Mietku i rodzicach starczało na 3 paczki tygodniowo, resztę musiałem kombinować. Skończyłem podstawówkę rok po Krysi i straciliśmy się z oczu. Nie wiem co się z nią dzieje. Po rozstaniu z Krysią długi czas byłem sam, jak ten palec Robinsona Cruzoe na bezludnej wyspie. Poprawiło się w PRL-u dopiero za generała Jaruzelskiego, jak wujek Mietek poszedł jeździć w Pekaesie. W grudniu  pojechał nowiutkim   Jelczem 312 + naczepa  izoterma  z czarną porzeczką do Niemiec. Z całej czwórki, która wyjechała do Niemiec, wrócił tylko ciągnik siodłowy Jelcz 312. Czarna  porzeczka została w chłodni w Dortmundzie, z izotermy zrobiło się pół - izotermy, bo nie przeszła pod wiaduktem przy Hauptbahnhofie w Dortmundzie, więc już  wujek Mietek nie miał po co do Polski wracać. Jak mógł się w tym kraju utrzymać socjalizm jeśli ponoszono takie straty na majątku ruchomym ( izoterma ) i na kapitale ludzkim ( wujek Mietek ) Wujkowi jak zwykle się upiekło bo niemiecki papuga udowodnił w sądzie, że na wujka Mietka była wywierana presja aby jak najszybciej wracał do Polski po następny transport, tym razem kurek w słonej zalewie. Najkrótsza i najszybsza droga z Dortmundu do Polski wiedzie właśnie  pod tym wiaduktem. W późniejszych latach jeździłem pod tym wiaduktem Fiacikiem, ale mając w pamięci nauczkę wujka Mietka, uważałem i nie zaczepiłem. Poza tym wujka Mietka nie przeszkolono, w zakresie wysokości Jelcz 312 + izoterma, nie poinformowano również, że po zrzuceniu czarnej porzeczki izoterma podniesie się o 20 cm. To się nie ma czemu dziwić, że została pod wiaduktem przy Hauptbahnhofie. Udowodniono również w sądzie, że wujek Mietek miał zamiar  zapisać się do Solidarności i mógłby być za ten fakt prześladowany przez juntę generała Jaruzelskiego. Nie muszę dodawać, że to wszystko udowodniono po niemiecku przed niemieckim sądem w Dortmundzie. Po  roku wujek Mietek załatwił mi robotę przy sałacie u bauera i w grudniu  już kicaliśmy między sałatą jak dwa zające. Dopiero w Niemczech się odnalazłem i coś mi w tych sprawach męsko - damskich drgnęło. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Rozmaitości