170 obserwujących
1796 notek
2789k odsłon
1571 odsłon

Zossen - Sosna

Wykop Skomentuj40

image

Miałem dziś przygotować jakąś lżejszą notkę w związku z rozpoczynającym się weekendem. Coś wesołego do poczytania. Niestety otrzymałem " iskrówkę " z MON, znaczy od Mariusza. Plany muszą ulec zmianie. To niezależne ode mnie. Rozkaz to rozkaz. Od kilku miesięcy obowiązuje nowa ustawa o obronie terytorialnej, która na autorów  bloga nakłada obowiązek prowadzenia regularnych szkoleń z zakresu wojskowości i obrony terytorialnej. Większość blogów na salonie takie szkolenia już przeprowadziła, a ja całkowicie temat zaniedbałem. Podobno najstarszy blog na salonie ma już zorganizowane służby sanitarne, a także żandarmerię polową pod dowództwem Wieśka z GROM-u oraz szwadron kawalerii pod dowództwem 5 - tego jeźdźca. Są silni, zwarci, gotowi. Koszarowo. A my co ? My niestety w tej kwestii mamy spore zaniedbania no i ktoś zameldował, że na tym blogu sami dekownicy, że kwestie obronno - wojskowe w rozsypce, że są pomijane, że brak jest szkoleń, itp. Dlatego dziś zapoznamy się z niemiecką myślą koszarową oraz poznamy nowy, nieznanny nam jeszcze typ obiektu fortyfikacyjnego pod nazwą spitzenbunker lub hochbunker.  

image

Musimy to zrobić dziś, by mieć to z głowy, bo w przyszłym tygodniu rozpoczynam bardzo długi urlop, w związku z czym będą tu dominować tematy dalekie od historii i polityki. No chyba, że totalni coś odpalą, coś co pozwoli na zdrowy, niepohamowany rechot. Ja wówczas chętnie.

W naszej wędrówce po Brandenburgii przybędzie nam kolejne miasto z nazwą o słowiańskiej etymologii. Innych miast chyba w Brandenburgii nie ma. Po Licheniu ( Lychen ) po Wandelicach ( Wandlitz ) i Szpandawie ( Spandau ) wreszcie po Kopanicy ( Köpenick ) i Bralinie ( Berlin ) dziś odwiedzimy Zossen, miasteczko na południe od Berlina. Zossen to nic innego jak prasłowiańska sosna, czego dowodem jest nawet herb miasta, przedstawiający sosnę. Zossen to największy obiekt koszarowy w Niemczech. Przygotowany już przed pierwszą wojną by pomieścić pruską piechotę.

image


image

Muzeum garnizonowe 

Również przed pierwszą wojną zainstalowano w Zossen centrum telegraficzno - telefoniczne. W czasie I wojny światowej powstaje w Zossen dość nietypowy obiekt. Tak zwany Obóz Półksiężyca przygotowano dla jeńców - muzułmanów z armii rosyjskiej, angielskiej i francuskiej. W obozie przebywało ponad 5000 jeńców. Na terenie obozu powstaje pierwszy meczet na terenie Niemiec. Potem już poleciało. Wszystko po to by ćwiczyć to co z takim dobrym skutkiem przećwiczono z jeńcami sowieckimi później, czyli odwracanie i tworzenie specjalnych formacji do walki po stronie Niemiec. Niestety wartość bojowa muzułmanów ich zapał do walki i morale sprawiły, że nic z projektu nie wyszło. To nie była ich wojna, ich wojna nadeszła później i trwa.

image

Kamień nagrobny ufundowany przez Anglików, poświęcony brytyjskim jeńcom - muzułmanom, Sikhom i Hindusom. 

Po I wojnie koszary w Zossen stają się główną kwaterą Reichswehry. Kompleks jest cały czas rozbudowywany. W obiektach na terenie koszar trenowała reprezentacja Niemiec na Olimpiadę w 1936. Wielkie dni Zossen nadchodzą wraz z przejęciem władzy przez Hitlera i wraz z rozbudową Wehrmachtu. Po powołaniu do życia w 1938 roku Oberkommando der Wehrmacht kwaterą główną, nowego naczelnego sztabu staje się Zossen. W latach 1937 - 40 w lesie koło Wünsdorf powstają dwa kompleksy bunkrów Maybach I i Maybach II mieszczące centrum dowodzenia OKW.

image

Tyle zostało z obiektów Maybach I i Maybach II. Idzie developerka

Z bunkra Maybach I będzie prowadzona kampania wrześniowa 1939. Jednocześnie niemiecka poczta buduje obiekt o kryptonimie Zeppelin, największe centrum łączności II wojny światowej, zwane Amt 500. Kryptonimy Maybach i Zeppelin nie były przypadkowe, Niemcy rozpuszczali pogłoski, że w lesie koło Zossen znajduje się centrum badawcze niemieckiej motoryzacji i przemysłu lotniczego. Niestety kamuflaż okazał się nie do końca skuteczny, bowiem Rosjanie znali lokalizację niemieckiego sztabu i na ich żądanie 580 bombowców amerykańskich 15 marca zrzuciło na Zossen 25000 bomb zapalających i 6000 burzących. Dekonspiracja sztabu, zniszczenia, a wreszcie ranienie w bombardowaniu samego szefa sztabu generalnego, generała Hansa Krebsa, spowodowała ewakuację OKW do Mürwik na północy Niemiec. Historia robi woltę. To co z taką starannością szykowano na czas wojny, to co miało służyć Niemcom staje się teraz bardzo wygodną kwaterą marszałka Żukowa, który pokieruje stąd bitwą o Berlin. No takie numery ta historia lubi wykręcać. Koszary w Zossen, ich nowoczesność, funkcjonalność, wygoda czyli tzw. gemütlich, owa niemiecka myśl koszarowa, sprawiła, że żołnierzom z gwiazdą na czapkach bardzo się w Niemczech spodobało i przebywali w Zossen aż do 1994 roku. Sztab i kompleks koszarowy w Zossen był największym obiektem zajmowanym przez Grupę Wojsk Radzieckich w byłym NRD. 

image

Kasyno i pomnik lotczika

image


image

Gipsowy odcisk pomnika stojącego niegdyś w centrum kompleksu Wunsdorf

image

Sic transit gloria mundi

 image


image

Najpilniej strzeżona strefa kompleksu. Centrum RANET 

image

Wysoki standard, wygoda, dostęp do obiektów sportowych, dobry dojazd do Berlina możliwość robienia tam zakupów, a co najważniejsze express do Moskwy odchodzący codziennie z dworca Wünsdorf. Najdłużej funkcjonujące połączenie Berlin - Moskwa. Czegóż więcej można żądać od życia ? 

Okupacja nie jest wcale taka zła. Niemcom z NRD bardzo się podobała. Rosjanom chyba jeszcze bardziej. 


image

image

Spitzenbunker lub Hochbunker to obiekt dość - jak na bunkier nietypowy - o wyglądzie mało przypominającym klasyczny bunkier. Koncepcja bunkra została opracowana i opatentowana przez niemieckiego architekta Leo Winkla, stąd prawidłowa nazwa obiektu Winkelbunker. Firma Leo Winkla i inne, niemieckie firmy budowlane wystawiły na terenie Niemiec ponad 200 tego typu obiektów. Spitzenbunkry służyły jako schrony przeciwlotnicze. W zależności od wielkości bunkier mógł pomieścić do 600 osób. Te w Zossen są mniejsze. Koncepcja była prosta : ograniczyć do minimum pole powierzchni bunkra, a więc ograniczyć możliwość trafienia, a jeśli już jakaś bomba burząca trafi w bunkier to spowodować by się ześliznęła nie eksplodując. Koncepcja genialna i prosta, bowiem znany jest jeden tylko przypadek trafienia i obalenia Winkelbunkra w Bremie. Ten obalony bunkier w Zossen to albo robota Ruskich, albo przewrócił się sam, może z powodu złego posadowienia - w Zossen wszędzie piaski i sosny - a może to rezultat bombardowania z marca 1945 roku. Ale o tym informacji nie znalazłem, uważa się, że tylko bunkier w Bremie został trafiony, grzebiąc 5 osób.


image


image


image

Mam nadzieje, że to krótkie szkolenie z zakresu kwatermistrzostwa, łączności i techniki fortyfikacyjnej zadowoli tych urzędasów od Mariusza.

Wykop Skomentuj40
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości