autor nieznany, źródło: google search
autor nieznany, źródło: google search
Skalo Skalo
196
BLOG

Umarł knur, niech żyje knur

Skalo Skalo Polityka Obserwuj notkę 2

Umarł knur, niech żyje knur

                      

To co ostatnio mieliśmy nieprzyjemność oglądać w TV, a dokładniej w programie Lisa-chytruska ("Tomasz Lis na żywo") ukazało już do końca że czasy Urbana - mistrza propagandówki dawno przeminęły. Jego gazecinę czytają już tylko stare komuchy tęskniące za czasami jak byli jakąkolwiek liczącą się siłą w Polsce, dla młodzieży jest sprośnym dziadem z którego można się pośmiać, a dla dzisiejszych socjalistów - reliktem przeszłości o którym lepiej milczeć żeby się nie umaczać w gównie. Jego filmiki na youtube przestały być śmieszne, przestały wyśmiewać, przestały być satyrą na to co zrobiła "Solidarność" (a raczej ostatni rzad PRL przy pomocy podstawionych członków "Solidarności" z Towarzyszem Agentem Bolkiem... pardon... Lechem Wałęsą na czele)... są parodią tego czym jest komunizm - starym dziadkiem który bez instrukcji obsługi i namierzania z satelity nie podtarłby sobie tyłka, a rzeczywistość to mało interesująca pierdoła. Teraz Knurem PR (bo królem to żaden z nich nigdy nie był, chyba ze wychodka) jest Tomasz L. Ten sam Tomasz L. który studentom na wykładzie tłumaczył że widzowie to debile którzy łykną każde gówno jeżeli wystarczająco się je porządnie poda. A początki były takie profesjonalne. Nienaganne ubranie, nienaganna fryzura, standardy dziennikarstwa rodem wyjęte z BBC lat 90. Teraz prócz fryza i garniaka nie ostało się nic. Tomeczek wiele razy był pacyfikowany przez własną niewiedzę, wyśmiewany przez rozmówców za robienie prostytutki z logiki, a nawet najwierniejsi jego fanatycy widzą że przestał być dziennikarzem a stał się tubą propagandową PO z etyką zawodową doktora Mengele. Cel ważniejszy niż środki, co można dodatkowo zauwazyć w gazecie którą spodlił czyniąc z niej byle gadzinówkę - "Newsweek" (naciagane? Newsweek porównał wybranie tuska na posadę do wybrania Karola Wojtyły na Pepieża. Więc sorry ale to nie taki klimat i fuck logic). Historia zatacza koło. PRL bis jakim jest Polska pod okupacją PO robi dokładnie te same numery co PZPR u schyłku lat 80 i w dobie Gierka. Gierkiem jest Tusk, Jaruzelem Komorowski z flintą, a Urbanem stał się Lisek. Lis przeistoczył się w taką swoistą dziennikarską wersję Kuby Wojewódzkiego, osobą która nie chce uznac że świat poszedł do przodu ich zostawiając w tyle. Płytkość obu panów jest porównywalna, a robią z siebie klaunów publicznie wręcz koncertowo. Gdybyśmy mieli szczęście żyć w państwie gdzie prawo jest szanowane, albo chociaż równe dla każdego, koleś już 10 razy by wylądował przed komisją etyki... ale skoro nawet komisja jest w rekach PO to nie ma po co wstrzymywać oddechu. Nie będę się rozwodził na tym jakimi ludźmi są Tomaszek czy Donaldzik, bo to ani specjalnie interesujące, ani w sumie potrzebne - każdy z nas ma swoje "gęby", jak to ujął Gombrowicz, więc po co? Jedyne na czym trzeba się skupić oceniając te postacie stricte względem tego wydarzenia to ich gęby medialne, te które wkładają kiedy tworzą program, kiedy kłamią wyborcom, kiedy sprzedają siebie. Ala ale ale... cóż to się takiego stało? Otóż coś czego nie da się już zobaczyć w cywilizowanym kraju zachodu. Coś co możemy obserwować tylko w wypierdkach na mapie jak Korea Północna czy jakieś afrykańskie Ungabunga. Pierwszy Sekretarz - Wódz - Słońce Peru Tusk wchodzący do studia, po wybraniu na jakąś z dupy pozycję w UE (przyda nam się jak, daleko nie szukając, Buzek) i "spontaniczna" publiczność wstająca i wyśpiewująca "100 lat, 100 lat". Co ma wspólnego ta przyśpiewka do jego sytuacji zapewne nawet na prochach bym nie wymyślił, ale nie to jest ważne, ale przekaz publiczny jaki próbował wcisnąć nasz Chytrusek każdemu baranowi oglądającemu program. Otóż to Nasz Premier, Nasza Chwała która szczęśliwie przybrała postać człowieka stąpa pomiędzy swoim ludem który kocha Go ponad swe życia, życia swych małżonków czy swych dzieci. Mężczyźni chcieliby być tacy jak on, a kobiety żeby ich mężowie, te wredne cebulaki-polaki wreszcie stali się tak bardzo XXI wieczni. A co tam XXI... Tusk to już taki do przodu że XXII wieczny. Czekać tylko na programy w stylu "a tutaj na tym molo wódz tusk siedział rozmyślając o złej sytuacji w jaką pakuje kraj opozycja" (nie wierzycie że takie programy istnieją? To pomyślcie jeszcze raz, albo odgrzebcie na YT filmiki o Mao robione przez Chińską TV, jedyna różnica że tam był kamień a nie molo, no i w Chinach nie ma opozycji). Jest to kolejna część propagandy sukcesu jaką wciskał wspomniany Gierek i wciska dzisiaj sitwa Tuska przy pomocy takich ludzi jak Michalik, Michnik czy Lis. Każde zajmuje swoją przestrzeń i ma swoją rolę do odegrania wciskając ludziom jacy to oni są szczęśliwi że żyją tutaj pod rządami platformy, gdzie gender jest spoko, bycie pedziem to oznaka wyższej klasy społecznej, a bycie lewakiem-pasożytniakiem to podstawa wysysania kasy z budżetu. W kraju gdzie minimum zarobkowe potrzebne do przeżycia jest w pełni opodatkowane. Gdzie średnia realna pensja nie starczy na życie w dużym mieście. Gdzie teraz nawet nie możemy kupić porządnych odkurzaczy bo są "nielegalne", a za ich sprzedaż można iść siedzieć. W kraju gdzie muzyk tworzący filmiki na YT na błyskawiczny proces i odsiadkę, a złodziej który ukradł miliony przy pomocy synka premiera - zostaje uniewinniony. A sam synek, jawnie winny szpiegostwa przemysłowego - nawet nie wezwany w celu wyjaśnień. W kraju gdzie senator jeżdżący na wózku i pobierający grube tysiaki przez swoją ułomność szczyci się tym że nie pozwolił dać emerytom odetchnąć finansując im leki. To jest właśnie (a jest to wyjątkowo skromny wycinek rzeczywistości) ten Kraj Sukcesu mlekiem i miodem płynący. A gdzie jest to mleko i gdzie ten miód? Pewnie poszły na zegarki dla Nowaka albo nową dziarę dla Bieńkowskiej, czy jak ta idiotka ma inaczej na nazwisko. Wyprysk polityczny jak i ministra Mucha, więc nie ma potrzeby zapamiętywać .  Ale co tam rzeczywistość, jak można pośpiewać 100 lat premierowi u jego Magnificencji Lisa jak to, co dzisiaj z rana wyciekło, uczyniła... młodzieżówka PO. Poziom naiwności kogokolwiek kto to łyknął musi sufit wybijać. I tym właśnie jest tak Donald, jak i Tomasz. Naiwnością. Naszą przeklętą cechą narodową która wymusza wiarę w dobre intencje i wewnętrzne dobro. I dlatego ciągle jakies knury umierają, a na ich miejsce jest rzesza nowych. Bo bycie knurem jest łatwe.

Skalo
O mnie Skalo

marudny ( i śpiący)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka