Siedem Grzechów Głównych Platformy Obciachu, które to nas ugryzą w tyłek: PYCHA...
...mimo iż praktycznie każdemu Platfusowi da sie przypisać tę cechę to na przestrzeni ostatnich lat jeden to osobnik stał się jej uosobieniem... jej awatarem. "Pewnie tusk " pomyślą jedni..."może Niesioł" będą główkować inni. Ale to żaden ze wspomnianych indywiduów. To nikt inny tylko Radziu "Morda Reptiliana" Sikorski. Człowiek który mógłby na spokojnie zagrać Goebbelsa i pewnie sam Adi H. by się nie kapnął że to dubler. Prócz aparycji "nie z tej planety", osobnik ten, sprawujący w obecnej chwili stanowisko Ministra Spraw Zagranicznych (powinni je zmienić na Spraw Twitterowych), okazał się już niejednokrotnie takim bucem że Romciu Giertych i Misiek Kamiński robią notatki z jego zachowania żeby później ćwiczyć przed lustrem. Bo czymże innym jest sprowadzenie Polskiej polityki zagranicznej do wpisów na twitterze (z czego samo Ministerstwo jest dumne, ogłaszając to na swojej stronie internetowej) i okazjonalnego robienia loda amerykanom. Nota bene Michell Obama coś dziwnie zaczęła patrzeć na małżonka po rewelacjach "Wprost" więc kto wie czy Radziu coś tam jednak nie skubał pod obrusem. Ja tam nie wiem, niech sie Radziu żonie tłumaczy, mnie tam to hello moto gdzie on lata z tą paszczą. Ale pozostawmy na chwilę te teksty na poziomie obiadku w Mokotowskiej "Sowie" i zwróćmy uwagę na to co to osiągnął Szanowny Pan Sikorski na przestrzeni tych lat: NIC. Nie będę się zagłębiał w życiorys, biografie, CV czy inne syfy które małpa w zoo by znalazła w 5 minut na Google. Swój tytuł Awatara Pychy wyłapał za kilka swoich akcji które bez cienia ukazują jego cechę główną. Główną i dominującą tak w życiu publicznym jak i formie sprawowania swojego urzędu. Jedyny jego sukces który można uznać bez żadnego wahania to awantura o brak polskich kanałów TV w hotelu na jakimś wyjeździe zagranicznym. Wooohoooo czas otwierać szampana, nikt nam nie podskoczy bo wszyscy nas kochają <3. Facepalm. Bo gdzie indziej Radziu łapki wpychał, tam, albo dostawał po nich młotkiem, albo wszyscy go olewali - vide sytuacja na Majdanie gdzie Nasz Kandydat na Pokojową Nagrodę Nobla (tuż obok wspomnianego Adolfa, Józka Stalina, Władka Putina i Nelsona Mandeli, nie, nie żartuję) najpierw hucznie odtrąbił sukces, po czym mu kacapy sprzedały psikusa. Jakim to durniem trzeba być żeby po doprowadzeniu do prawie kompletnego rozbrojenia własnego państwa i kreowaniu przez x lat wizerunku PO jako "liberałów" (śmiechłem) ładować się w konflikt z państwem które nie szanuje niczego prócz siły. To już, drogi czytelniku, nie jest naiwność - to jeszcze dałoby się zrozumieć w końcu nie jest źle jeżeli usilnie chce się widzieć w innych dobro. Po tysiącu lat wzajemnego wyrzynania się, sporadycznych najazdów i inwazji w obie strony, naiwność po prostu odpada jako odpowiedź. Zapewne Radziu chciał wykazać że jest lepszy w walce geopolitycznej niż ś.p. Lech Kaczyński, i Konfliktem Ukraińskim (a raczej już otwartą wojną) wyprzeć to co Prezydent zrobił w Gruzji. Mała rada Sikorko kochana - nie ta liga, nie to pole, nie te krowy. Zrobiłeś najgorszy błąd u polityka - zakochałeś sie we swojej strategii myśląc że twój przeciwnik to twój przyjaciel.
Nie trzeba było długo czekać i Radek ponownie próbował zaznaczyć jaki to ten Kaczyński zły i niedobry - tym razem Jarosław. Zaatakował na (jakże by inaczej) Twitterze podczas obchodów 25lecia wyborów czerwca 89 (moje osobiste zdanie można znaleźć w pierwszej wstawce, więc się nie będę powtarzał co myślę i o obchodach i o tej "wolności") oskarżając Jarosława Kaczyńskiego o "bojkot wolnej Polski" podczas wizyty Baraka Osamy... pardon... Obamy. Na wieść że wspomniany przebywa w szpitalu ponownie zarzucił swoim poziomem że "przeprasza, jeżeli jest to prawda". Oki przeprosił. Już coś, ale ale ale... chwileczkę. "JEŻELI"?!? W XXI wieku, minister szczycący się tym że jest najbardziej pro elektroniczny, należący do partii rządzącej, robi z siebie klauna wrzucając komenty bez absolutnie żadnego sprawdzenia? Pierwszy jeszcze da sie przełknąć - polityczna szpila dobra zawsze i wszędzie, ale te "przeprosiny" to już gwóźdź do trumny twojego amatorstwa. Z taką ilością głąbów na posyłki z "Mam-Pstro-W-Głowie-Ale-Liczę-Na-Ciepłą-Posadkę Kingą Gajewską i resztą Platfusjugend? SRLSY Radziu? Ile ty masz, dziecko, lat (mentalnie, bo metryka to jest publiczna) i po kiego się ładujesz do piaskownicy z dużymi dziećmi jak nawet taką głupotę zawalasz kompletnie. Przecież informacja co i jak jest do uzyskania w nanosekundę jak się ma twoje środki, czy to agenci wywiadu odpowiedzialni za sprawy wewnątrzpaństwowe (sporo ex-WSI tam pracuje), czy to głąby z młodzieżówki czy nawet poczta pantoflowa. Bo w to że nie ma absolutnie żadnego przepływu informacji między wszystkimi partiami to jakoś mi sie wierzyć nie chce. Drugi zamach, ponownie sam sobie sierpowego aplikujesz.
A jego buńczuczne blokowanie ludzi którzy wbijają mu szpilę na tym jego twiiterze? Zrozumiem blokowanie tych co bluzgają, pseudo-pisowskich fanatyków, kretynów polujących na agentów/żydów/masonów/amiszów czy nawet przypadkowych ludzi paplających o głupotach. Ale Radziu-Smrodziu blokuje KAŻDEGO kto nie myśli wg linii partii. Oczywiście żadne sławne nazwiska które mogłyby ugryźć w tyłek, ale zwykłych użytkowników którzy wykazują Sikorkową hipokryzję, zakłamanie, którzy wskazują oszustwa, brak konsekwencji czy nawet zadają normalne, ale niewygodne pytania. No i przychodzi nowy rok i Łaskawy Pan z loszku wypuszcza: HULAJ DUSZO! AMNESTIA! Problem jest tutaj dodatkowo taki że jakoś nasze Ministerstwo nie chce przyjąć do wiadomości że spora część państw przyjeła zasadę zakazu jakichkolwiek kont społecznościowych przy sprawowaniu jakiegokolwiek urzędu. Amatorszczyzna.
Mógłbym tak jeszcze naprawdę długo - robienie z ochroniarzy dostarczycieli pizzy czy kierowców dla dzieci swoich znajomych, własna wieś, straszenie dorżnięciem watahy (czyli jasnym pokazaniem że elektorat PiS, w końcu także Polacy, także obywatele i to płacący podatki na takich darmozjadów to dla niego wrogowie których należy się pozbyć... więc i potwierdza sie w kolejnym punkcie podobieństwo do Goebbelsa - tamten też pajacował, dzielił ludzi na lepszych i gorszych mówiąc o dorzynaniu), itd, itp, to sprawy które jasno pokazują, bez zbytecznego komentarza, pychę tego osobnika. Pychę która może nas zaboleć, bo to on jest odpowiedzialny za kontakty międzynarodowe i to on szafuje tak opinią nas jako narodu, jak i naszym losem w coraz mocniej niepewnej sytuacji międzynarodowej.A to już przestaje być śmieszne.
Jako rzecze Pismo:
„Obrzydłe Panu serce wyniosłe, z pewnością karania nie ujdzie” – Księga Przysłów 16,5
P.S: Zauważyliście jak monotematycznie ukierunkowana jest Potęga Gniewu Buca? Wszystko wali w pisiory. A czemu? Bo PO jako ogół wykreowała binarny podział państwa. My - dobrzy, tamci - żli. Nie zauważają politycznego planktonu jak PSL, RuchaPalikota, SLD czy KNP (sorki kuce - taka prawda, mimo że spora część z was ma dobrze w głowach poukładane, a KNP może przewietrzyć sale sejmowe) na zasadzie że tamci będą albo z nimi albo staną się Agentami Pisiorów. Agentami Zła przed Jeszcze Większe Z. W ten sposób mogą kierunkować całą nienawiść z własnej mierności i dyletanctwa (Sikorski, Niesiołowski, Libicki) kreując wyimaginowanego wroga który powoduje ich niepowodzenia. W Cywilizacji Zachodu to powazne zaburzenie, a u nas, obok bycia pedziem i przebierańcem - sposób sprawowania władzy.



Komentarze
Pokaż komentarze