To miało być ukoronowanie kariery. Fucha nad fuchami.
Prezydent Zjednoczonej Europy. To prawie jak Król, Cesarz,
Władca Pierścieni, Imperator Wszechświata ups chyba zbyt
się rozpedziłem z tym Wszechświatem, no ale taki choćby
Gubernator Drogi Mlecznej to już raczej z całą pewnością.
Macochą Chrzestną tego awansu była osobiście
sama Frau Bundeskanzlerin Angela Merkel, bez wątpienia
i póki co, jedna z najważniejszych kobiet na Ziemi.
Zaprzyjaźnione media piały z zachwytu nad tym,
według tychże mediów zasłużonym awansem, wszak to
przecież człowiek dotknięty przez Boga wielkim
geniuszem, a sam Nowak (tak czy owak zawsze jakiś Nowak)
tego świadkiem był podobno naocznym. Od czasu
Naocznego Świadka TVN, to na temat takich naocznych
świadków mam swoje zdanie, podobnie jak poseł Wipler.
A co do tego geniuszu, to ośmielę się polemizować,
bo jakoś z perspektywy lat blisko trzydziestu patrząc, nie
sposób dostrzec choćby cienia tegoż, za to widać wyraźnie spryt,
cwaniactwo, i lądowanie zawsze na cztery łapy po kolejnych
wpadkach. Tak było z KL-D, potem z UW, i tak pewnie byłoby
też i z PO, ale Anioł Stróż Donalda Tuska zyskał pomoc
ze strony samej Frau Bundeskanzlerin Angeli Merkel.
PO zostało zostawione na pastwę losu i Ewy Kopacz,
a Donald Tusk zaczął brylować na europejskich salonach.
W mediach zrobiło się jakoś ciszej, Anioł Stróż tego pilnował
chyba, żeby media zbytnio nie informowały o tym jak Donald
Tusk powoli zyskuje opinię niezbyt udanego Prezydenta UE.
Oczywiscie media zaprzyjaźnione z mężem Pani Zachwatowicz.
Pozostałe media europejskie coraz śmielej krytykowały
osobę Donalda Tuska i jego poczynania, a tak naprawdę
to brak jakichkolwiek poczynań. O tym, że Prezydent UE
został zaproszony do do udziału w Zgromadzeniu Ogólnym
Narodów Zjednoczonych media zaprzyjaźnione doniosły wtedy
dopiero, gdy okazało się, że Prezydent Duda spotkał się
i porozmawiał z Donaldem Tuskiem.
Na dodatek Macocha Chrzestna Merkel wpadła,
zresztą na własne życzenie, w całkiem niezłe tarapaty
i jakoś nie ma głowy do niańczenia i protegowannia Tuska.
Tusk pozostał sam, nie licząć Anioła Stróża i jak zwykle
wiernego Grasia. To jednak za mało i dlatego korespondentka RMF FM
z Brukseli Pani Katarzyna Szymańska-Borginon w czwartek na swoim
blogu http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/katarzyna-szymanska-borginion/
blogi/news-tusk-straci-funkcje-o-tym-spekuluje-bruksela,nId,1904768
napisała między innymi:
Tusk straci funkcję? O tym spekuluje Bruksela.
O tym, że obecny szef Rady Europejskiej jest niewidoczny,
nie ma inicjatywy, nie spotyka się z ważnymi politykami
i lekceważy Parlament Europejski – wszyscy od dawna wiedzą. (...)
W grudniu minie pierwszy rok urzędowania Tuska. Wśród socjalistów
da się wyczuć podenerwowanie jego postępowaniem. Przecież on w PE
zachowuje się tak jakoby to nie był jego parlament - wyrzuca z siebie
urażonym tonem jeden z socjalistów.(...)
Gniewne pomrukiwania na temat Tuska słychać także ze strony
Francuzów i Włochów. Ci pierwsi wciąż mówią, że zachowuje się
jakby nadal był polskim premierem. Włosi denerwują się, że nie rozumie
ich stanowiska w sprawie uchodźców. (...)
Sam Tusk zdaje sobie chyba sprawę, że zbliża się
kolejne niezbyt chlubne zakończenie pewnego życiowego etapu,
bo na konferencji prasowej dla polskich dziennikarzy powiedział:
„Jest to prawdopodobnie moje ostatnie zajęcie polityczne
więc stać mnie na niepolityczne zachowanie, czyli mówię,
co myślę i robię, co uważam za stosowne”
Na swą obronę dodał:
"Ja nie będę udawał, że wszystko mi się podoba, kiedy mi się nie podoba.
I to nie zawsze jest mile widziane w Brukseli, ale ja nie zmienię swojego
sposobu postępowania. A jeśli będzie to oznaczało, że będę tu
dwa i pół roku, a nie pięć lat, to warto tę cenę zapłacić.
Ja będę działał wyłącznie tak, jak sądzę, że przyniesie to efekty"
Nie zapomniał oczywiście postraszyć:
"Wy się lepiej martwcie o to, żeby z Polski do Brukseli nie wyjeżdżał ktoś,
kto chciałby tylko coś zniszczyć czy skonfliktować. Ja i tak będę pomagał,
ale los Polski w 99% będzie zależał od tego, kto w Warszawie będzie
rządził i kto będzie Polskę reprezentował tutaj"
To ostatnie zdanie wystarczy aby usprawiedliwić polskich
europarlamentarzystów którzy zagłosują przeciwko pozostaniu Tuska
na kolejne 2,5 roku. Wszak nikt o zdrowych zmysłach nie
popiera czarnej owcy w rodzinie, a taką owcą okazuje się Tusk.
A miałbyć według swego środowiska Czarnym Koniem
Ciekawe zresztą jest to, czy Tusk wróci jeszcze do Polski?
Moim zdaniem nie, ale to już jest zupełnie inna historia ......
3593
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (95)