31 obserwujących
309 notek
247k odsłon
  2074   1

Atomowa republika bananowa-widziane z USA

Joe Biden na sterydach i chyba cała partia demokratyczna, opanowana przez teorię rasy krytycznej i płciowej, zmierza do powolnego upadku państwa w którym biali są terrorystami wewnętrznymi bardzo szeroko rozumianego.

Zanim przejdę do omawiania spraw polityki amerykańskiej, kilka słów o niesamowitej dla mnie historii, która się przydarzyła w Chicago. Moi stali czytelnicy wiedzą, że jestem wielką fanką wiewiórek, więc ta historia którą mam zamiar podzielić się z państwem, ma ścisły związek z pewną wiewiórką.

W okolicy kościoła św. Trójcy mieszkało pewne małżeństwo które miało ponad 80 lat. Ponieważ w chwili ich młodości to miejsce tętniło polskim życiem, więc mieszkało tam mnóstwo Polaków. Sąsiadem tego małżeństwa była rodzina Krzyżewskich, z których pochodził jeden z najwybitniejszych trenerów amerykańskiej koszykówki, Mike Krzyzewski. Kiedy tylko był w Chicago zawsze odwiedzał swoich sąsiadów. Parę lat temu gospodarz zachorował i wymagał stałej opieki, więc wynajęto osobę, która się opiekowała starszym państwem.

Gospodyni miała swój ogródek na tzw. „yardzie” , który to odwiedzała pewna wiewiórka, która gdy tylko dojrzewały warzywa, natychmiast pustoszyła wysiłki gospodyni. Poza złorzeczeniem i wygrażaniem wiewiórce, nic nie była w stanie zrobić. Natomiast gospodarz lubił wiewiórkę i miał ogólnie bardzo pozytywny stosunek od zwierząt. Kiedy gospodyni wywiesiła wiszący karmnik dla ptaszków, wiewiórka również usiłowała w akrobatycznych pozycjach coś sobie uszczknąć z karmy dla ptaszków. Kiedy było ciepło, gospodarz lubiał sobie usiąść na ławeczce na podwórku, by cieszyć oczy obserwacją m.in. wiewiórki. Parę miesięcy temu, gospodarz nie mógł już wychodzić na zewnątrz z racji postepującej choroby, więc wiewiórka siadała przy oknie i zaglądała przez szybę do środka, by zobaczyć swojego gospodarza. Gospodyni próbowała przegonić wiewiórke spod okna, ale było bardzo trudno.

Kiedy pewnego dnia gospodarz umarł, nazajutrz wszyscy osłupieli na widok tej wiewiórki, która w sposób bardzo widowiskowy dokonała swojego żywota, w miejscu w którym gospodarz sobie siadywał w letnich miesiącach na ławeczce, na betonowym podłożu, tak by było to widoczne dla wszystkich.

Od czasu sfałszowanych wyborów A.D. 2020 Stany Zjednoczone stały się republiką bananową ze wszystkimi jej atrybutami. Nie było żadnego śledztwa w sprawie tak oczywistej jak kradzież wyborów, a sprawę dpoełnił republikański sędzia federalny z Pensylwanii, oddalając pozew wyborczy stronników Trumpa, mówiąc im bezczelnie, że zeznania świadków nie są dla niego żadnym dowodem w sprawie. Sytuacja po wyborach ujawniła niewiarygodną korupcję sądów od najniższego szczebla aż po Supreme Court.

 Sprawa Georga Floyda jest typowa dla republiki bananowej, gdzie organizuje się wyrok pod zamówienie polityczne. Skazano niewinnego policjanta, który jak pokazały dobitnie dowody, nie klęczał na jego szyi, ale na klatce piersiowej, oraz pominięto fakt, że już wcześniej niotowany przestępca George Floyd, zażył dawkę narkotyku o nazwie fentanyl, czterokrotnie przekraczającą normę dla organizmu, więc nie można się dziwić, że miał już tylko parę godzin życia. Ławnicy więc orzekli winę policjanta, który został skazany. Zresztą Joe Biden powiedział, że oczekuje słusznego wyroku.

Równocześnie gdy ogłaszano wyrok, tego samego dnia podczas kłótni pomiędzy dwoma dwoma dilerkami narkotyków nastoletnich murzynek, policjant postrzelił śmiertelnie napastniczkę, która chciała zabić swoją rywalkę. Od tej pory policjant ma bardzo poważne kłopoty. Wogóle policjanci przestali interweniować jeśli czarni zabijają czarnych w coraz liczniejszych strzelaninach w miastach rządzonych przez demokratów. W samym Chicago wzrosła ilość strzelanin i zabójstw, dlatego że czarni gangsterzy uznali, że policja nie będzie się wtrącać do ich porachunków, więc trwa festiwal zabijania pomiędzy gangami, w których coraz częściej ofiarami padają Bogu ducha winne małe czarne dzieci. Na razie gangi murzyńskie załatwiają swoje porachunki w swoich rewirach, więc jeśli policja jest wzywana, to zawsze przyjeżdża po czasie, by stwierdzić zgony lub postrzelenia. Tak wygląda sytuacja w Nowym Yorku, Los Angeles, Baltimore. Minneapolis, gdzie ostatnio parę dni temu miała miejsce strzelanina na świeżo nazwanym placu Georga Floyda.

Ameryka pod rządami demokratów pogrąża się w coraz większej anarchii i to nie przeszkadza władzom wcielanie w życie teorii rasy krytycznej, czy jak to tam zwał. Trudno jest się dokłądnie dowiedzieć, o co naprawdę chodzi w tej teorii wcielanej w życie przez partię demokratyczną, w praktyce chodzi o wyraźne i bezczelne faworyzowanie murzynów.

Lubię to! Skomentuj36 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka