Słońce Stepów Słońce Stepów
497
BLOG

"Nie przepraszam za Jedwabne"

Słońce Stepów Słońce Stepów Prawo Obserwuj temat Obserwuj notkę 8

Taki artykuł przeczytałem:

"Swoboda wypowiedzi ma swoje granice, oskarżeni je przekroczyli - stwierdził w czwartek Sąd Okręgowy w Białymstoku, podtrzymując wyrok więzienia w zawieszeniu, dla czterech mężczyzn skazanych za nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych i wyznaniowych."

---

Ktoś pod tym artykułem napisał:

"Narodowców nie popieram w żadnym stopniu. Ale nie rozumiem, jak krzyczenie "nie przepraszam za Jedwabne" można podciągnąć pod nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych i wyznaniowych.

Chyba że zrobimy ekstrapolację: nie przepraszam za Jedwabne = pochwalam mord w Jedwabnem = popieram mordowanie Żydów. Ale jednak ci narodowcy nie krzyczeli "popieram mordowanie Żydów". Może nawet chcieliby tak krzyczeć, ale karać można za to, co ktoś zrobił, a nie za to, co zrobić chciał (ale nie zrobił, bo bał się sądu).

Jest coś nie tak albo z wyrokiem sądu, albo z artykułem, który go opisuje."

----
 

Trzeba mieć na uwadze, że Prezydent RP przeprosił w imieniu całego narodu za mord w Jedwabnem. Nie pytając tego Narodu co myśli o tym pomyśle.


A Naród w tym mordzie nie uczestniczył.

Uczestniczyły jednostki.
Nie dziwię się, że są ludzie w tym narodzie, którzy nie chcą przepraszać za coś, czego nie zrobili.

Ja na przykład nie oczekuję przeprosin od całego narodu Izraelskiego za to, że banda braci Bielskich wymordowała mi rodzinę w Nalibokach.
To nie naród Izraelski mordował.
Mi w zupełności by wystarczyło, gdyby naród Izraelski przestał gloryfikować tych zbrodniarzy. I przestał stawiac im pomniki.

Ci ludzie, którzy krzyczeli "Nie przepraszam za jedwabne"  nie zostali skazani za to, co zrobili, lecz zostali skazani za to co Sąd domniemywał o ich ukrytych motywach i intencjach. Sąd zajrzał im w głowy i ocenił, ze chociaż nie powiedzieli niczego sprzecznego z prawem - to jednak mieli to na myśli.

Wyrok jest motywowany politycznie. Skazuje się ludzi za ich domniemane intencje.

Czy Państwu to coś przypomina?
Mi przypomina i to bardzo.
Bo stary jestem i pamiętam, kiedy skazać człowieka można było za "zły wygląd" czy złe pochodzenie.

I chociaż bardzo chcę - nie widzę różnicy pomiędzy tamtymi wyrokami a tym wyrokiem.

---

A ci młodzi Polacy, krzyczeli, ze nie przepraszają - oni nic nie mówili o zbrodni i czy ja popierają. Oni krzyczeli, że nie mają ochoty przepraszać za zbrodnie popełnione przez poprzednie pokolenia.

I mają ci młodzi do tego prawo - bo oni nic złego nie zrobili.
A jednak zostali skazani, napiętnowani.

W każdym razie - ja uważam, że złe to czasy, gdy skazuje się ludzi za SŁOWA!
Ja już w takich czasach żyłem. I nie mam ochoty do tego wracać.

---

Nie można mieć złudzeń - ci ogoleni na łyso dżentelmeni w ciężkich butach są prawdopodobnie antysemitami i byc może zieją nienawiścią. Są zakałą ludzkości. Z moralnego punktu widzenia - nie powinno być dla nich litości. Porządni ludzie powinni się od nich odsunąć. To nie są ludzie, którym podałbym dłoń na powitanie.

Co nie zmienia mojego zdania, że w praworządnym społeczeństwie powinno się skazywać ludzi za to, co ZROBILI.
Skazuje się za czyny. Nie skazuje się za słowa, intencje czy poglądy.
To podstawa naszej cywilizacji - aby nie skazywać ludzi za słowa, intencje czy poglądy. Tym różnimy się od reszty.
Przykro mi, że muszę przypominać o tym.
Miałem nadzieję, że ten czarny czas mamy za sobą.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka