słowik słowik
53
BLOG

Czego spodziewają się oni?

słowik słowik Polityka Obserwuj notkę 1

Czego spodziewają się oni?

Od rana na Salonie toczy się dyskusja na temat ataku medialnego na Polaków / środowiska patriotyczne.

Kiedy zastanawiamy się nad rozwiązaniami, najlepiej skorzystać z doświadczenia. gw, tvn, polsat, tokfm (małe litery oczywiście celowo) i inne wykwity postkomuny w Polsce stosują do walki z Polskością stara japońską metodę sztuk walki. Wykorzystać uderzenie rywala w celu zniszczenia owego rywala z pomocą jego własnej siły. Jasnym jest, że agentów, polonofobów czy różnej maści moralnych degeneratów jest w każdym kraju, w tym u nas, mniejszość. 

Czego spodziewają się oni?

Otrzeźwienia.

Rewolucja 10.04 jest faktem. Jej sensu i siły nie da się umniejszyć i zdeskredytować inaczej jak tylko usuwając się na bok, ciągnąc przeciwnika za ramię i zrzucić go w przepaść. Dlatego w 1 akcie dywersji, nasi przeciwnicy najpierw musieli się skupić. Dokładnie, czujnie obserwowali zza węgła tysiące Polaków na ulicach miast, na placyckach wiosek, ich słowa, komentarze niezależnych dzienikarzy czy nawet wiersze i apele artystystów.

Czego spodziewają się oni?

Stanięcia na nogi.

Wyprzedź własną myślą lot myśli przeciwnika. Należało więc już w pierwszych dniach Żałoby Narodowej zabijać i ustawiać na pozycjach nieracjonalnych przyszłe postawy postawy Polaków. Stąd sprawa Wawelska i próba wprzężenia w nią 'autorytetów'. Dlatego nim ludzie zdążyli osuszyć łzy już pojawiły dywagacje polityczne, pierwsze sondaże, zniechęcania Jarosława Kaczyńskiego do kandydowania i scenariusze jak będzie wyglądała kampania wyborcza jeszcze przez zgłoszeniem wszystkich kandydatów.

Czego spodziewają sie oni?

Porażki.

Każdy japoński wojownik panicznie bał sie porażki. Stąd sepuku, czy akcje kamikadze, które miast pokazania jego słabości miały oczyścić go po śmierci i nadać mu fałszywy status moralnego zwycięzcy. Poczucie wszechogarniającego wstydu jest nieodłącznym elementem niegodnego postępowania. Jedynem wyjściem jest cyniczna, zaplanowana od A-Z walka.  Walka jako jedyny oręż. I zaczęło się. Przede wszystkim poprzez próbę doporwadzenia do pozycji absurdu Rewolucji 10.04. Przejaskrawianie jej, pokazywanie że przecież to nie było tak, nie było biało-czarno, ludzie jeździli na grilla! Nie mitologizujmy tego czasu! To było przeciągnięcie jakoby za ramię Rewolucji w opary przesady. Ale by przeciwnika pokonać nalezy samemu sie też wysilić. Kłamliwe insynuacje o intewrwencji prezydenta w locie do Gruzji i łączenie tego z Katyniem2 jest tu napięciem bicepsu. Silny cios, bo Ci co mogą zaświadczyć o godnej postawie głowy państwa albo nie żyją albo nie lubią sie kopać z koniem. Kolejny to atak na Jarosława Kaczyńskiego. Przyrabianie mu zębów i zjadliwego języka, zarzucanie braku nowowczesności i prawa jazdy są absurdalne owszem,  ale i tak nie przebijają argumentu o tym, że polityka Kaczyńskiego jako premiera nie modernizowała Polski w przeciwienstwie do polityki obecnego rządu. Tu środowiska polonofobiczne mijają się bowiem z prawdą empiryczną i naukową. Tu napięto mięsień trzygłowy, równie pożyteczny w rzucie na matę.

Co powinniśmy robić my? Po pierwsze nie wykonywać żadnych gwałtownych ruchów i nie dać się sprowokować. Niech wróg pierwszy rusza do walki. Odróżnijmy jednak furiacki atak od czytelnego zajęcia stanowiska. Dlatego uważam, ze należy głośno artykulować poglądy, przedstawiać swoja wizję i mówić prawdę. Ważne jest jednak, by przytyki, i oskarżenia (jaki zamach taki prezydent, obelgi wobec prezydenta, manipulacja mediów) jakich strona patriotyczna ma w rękach mnóstwo, wplatać w dyskurs wtedy tylko kiedy intensywnie będą podnoszone przez przeciwnika. I robić to w dawkach minimalnych, jako dygresja do głownego merytorycznego dyskursu. Wtedy na macie znajdą się oni. Z otwartym brzuchem.

słowik
O mnie słowik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka