słowik słowik
47
BLOG

198 sekund

słowik słowik Polityka Obserwuj notkę 8

198 sekund orędzia dr Jarosława Kaczyńskiego do Rosjan wystarczyło, by rozgorzała gorąca dyskusja, wręcz debata w polskiej przestrzeni publicznej. JK wcale nie wypowiedział nowych, rewolucyjnych czy wręcz prowokujących słów. Przemówienie , jego treść i sens, w pełni zmieściło się w pojemności tytułu. Wiele różnych słów pada w polskim życiu publicznym. Wiele słów padło nawet w tej krótkiej i rachitycznej kampanii wyborczej. Jednak żadne przemówienie, żadna mowa, żadna nawet najbardziej nośna dyskusja nie wzbudziła jak do tej pory takiego odzewu w tej kampanii jak w zasadzie pierwsze publiczne wystąpienie byłego premiera. Dwa powody  zdają się być kluczem do rozwikłania tego poruszenia.

1. Styl i forma. To, że JK jest człowiek inteligentnym świetnie czującym się w sferze posługiwania się językiem ojczystym wiemy. My. Blogowicze, ludzie zwiazani z obserwacją życia publicznego. O tej umiejętności prezesa PiS wiedzaiało jak do tej pory jednakowoż statystycznie niewielu Polaków. Pokazywany w złym świetle - poprzez wycinanie przemówień, manipulację, pokazywanie tylko lapsusów jezykowych - JK był uważany za przecietnego poliglotę. Wczorajsze przemówienie, z jednej strony bardzo konkretne i zrozumiałe nawet dla najbardziej zaślepionych wyznawców 3RP a z drugiej perfekcyjne stylistycznie i adekwatne w formie i słowach, zostało przyjęte jako znakomite. Umieszczenie zaś prezesa na tle typowego tradycyjnego mieszczańskiego domu, domu dla wielu bedącego synonimem kultury, historii, inteligencji i Polskości, dopełniło sukcesu. Dziś z uznaniem o przemówieniu mówią nawet przeciwnicy Jarosława Kaczyńskiego, i to nawet ci z Czerskiej.

2. Treść. Jak już napomknąłem, Jarosław Kaczyński powiedział to, co powinien powiedzieć preciętny Polak znający jako tako polską historię i nie będący betonowym komunistą po lini ojca, dziadka i pradziadka. Dlaczego więc niby treść jest powodem owego poruszenia? Już wyjaśniam. Dlatego, iż właśnie nikt z polskich osób publicznych jak dotąd się w tym tonie nie wypowiadał. I to, że być może w przeszłości nie było wielkich powodów, by mowy do rosyjskiego narodu głosić, wcale nie jest tu wytłumaczeniem. Mieliśmy wiele wypowiedzi do Rosji jako do państwa-władz i niewiele skierowanych w stronę narodu. Jeśli takowe były, to były to głosy skrajne, gloryfikujące naród rosyjski ponad miarę nie ukazując całościowego ujęcia, bądź głosy antyrosyjskie skrajnych środowisk. Jesli zaś idzie o wypowiedzi na lini państwo polskie - państwo rosyjskie, te, mimo swojej mnogości niemal zawsze trąciły zapalczywością i obrysowane były tak znamiennym dla polityki partyjnym rysem.

Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego, piękne w formie, pełne w treści, nieco ckliwe ale tak więc bliskie rosyjskiej duszy, było jak dotyczchczas najważniejszym przemówieniem polskiego polityka. JK nie reprezentował żadnych poglądów politycznych żadnych partii. I to jest największa siła tego orędzia, orędzia, które można śmiało nazwać orędziem męża stanu.

słowik
O mnie słowik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka