słowik słowik
68
BLOG

Dzielmy się w kłamstwie, łączmy w Prawdzie

słowik słowik Polityka Obserwuj notkę 3

Tak powiedzieć mógłby Jan Paweł 2 czy Anna Walentynowicz. Prawdziwe legendy Solidarności.  Nie dęte dziś na siłę przez rządowe czy upartyjnione media postacie. Soldarni, a więc wierni wówczas, potem i dziś. Liczy się bowiem nie tylko początek, środek, ale i to kto i w jaki sposób wartości Solidarności niesie i realizuje.

Próba zakrzyczenia rzeczywistości - upadku polskiej gospodarki, cenzury prewencyjnej i zwykłej, niepewności, niewyjaśnionej Katastrofy Smoleńskiej - uskuteczniana wczoraj przez premiera, prezydenta czy panią Krzywonos, prowadzi nas dalej do pogłębiania podziałów społecznych i politycznych. Odrzucenie przed rządzących i tzw elity idei Solidarności i próba wstawienia jej między półki historii jest operacją nie tyle fałszującą Solidarność i jej cele jako takie, ale jest przede wszystkim operacją niewykonalną.

Dziwi tylko ten jazgot przestraszonych dziennikarzy, którzy załamuja ręce i pytają: Czy musi dochodzić do takich gorszących scen i jednocześnie apelują o zgodę za wszelką cenę. Józef Beck stwierdził, że nie znamy w Polsce pojęcia pokoju za wszelką cenę. Podobnie jest ze zgodą. Nigdy nie osiągnie zgody na miłą kolację para, która siedząc przy stoliku nie może zdecydować się na danie główne, skoro jeden z partnerów na talerz makaronu mówi: to jest talerz ziemniaków. Czy to oznacza, że któś powinien skubnąć tego co mu nie smakuje i w rezultacie się nie najeść?

Legendy trwają bez końca, sa obdarzane powszechnym szacunkiem ludzi. Dzisiejsze pseudo-legendy których twarze reprezentują państwo polskie czy okładki uwłaszczonych na państwowym majątku pism albo firmują studia telwizyjnych stacji, nie mają powszechnego szacunku Polaków. Ale największym argumentem wykluczającym ludzi elity z Solidarności jest niechęć w stosunku do nich tych, którzy strajkowali, walczyli z komuną, walczyli z ZOMO. Nie tylko więc zdrada wtedy, polityczna wpółpraca w 3RP z komunistami potem, oraz pójście z prądem dziś, autuje z grona prawych ludzi Tuska, Komorowskiego, Wałęsę czy Borusewicza. Oni wykluczyli się z Solidarności niejako sami, ale może co ważniejsze zostali wykluczeni ze środowiska przez członków ruchu, przez jego legendy, a co najważniejsze przez Polaków.

Tegoroczne obchody urodzin Solidarności mimo Katastrofy Smoleńskiej w której zginęli ludzie Solidarność czy wbrew temu co słyszymu wokół, są bardzo radosne. Nie słyszymy patetycznych peanów i haseł. Nie przyjechał żaden wielki artysta, nie było tłumów. Ale padły za to słowa, doszło do dyskusji o rzeczach ważnych dla Polaków. O pracy, godności, wolności słowa. Mniej mamy igrzysk, więcej dyskusji o Solidarności. O Solidarności jako wartości, o którą bić się należy zawsze i codziennie należy ją zdobywać.

za śp Markiem Grechutą:

W solidarności
W walce o prawa
W solidarności
W pracy dla chleba
W solidarności
W nauce po mądrość
Dla dobra świata
Dziś nam potrzeba

Solidarność żyje. Po 30 latach ma się coraz lepiej. Ktoś powie wszystko to za późno, padło za dużo klamstw. Miejmy nadzieję, że nie. Prawda wygrywa po cichu, a na jej drodze stoi tak wiele fałszu, że ta wojna potrwa długo, ale jest bezsprzecznie konieczna i w swej istocie sprawiedliwa i piękna.

słowik
O mnie słowik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka