3 obserwujących
52 notki
24k odsłony
643 odsłony

Niegospodarność w Polskiej Grupie Zbrojeniowej.

Wykop Skomentuj5

W poniedziałek funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali sześć osób w związku z oskarżeniami o zawieranie umów, które mogły być umowami pozornymi lub zawyżonymi. Umowy te zawierane miały być na szkodę Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Wśród zatrzymanych znalazł się Bartłomiej M., który od 2015 do 2017 r. szefował gabinetowi politycznemu ministra obrony narodowej oraz zajmował stanowisko rzecznika prasowego MON. Poza nim funkcjonariusze zatrzymali byłego posła Mariusza Antoniego K., byłego członka zarządu PGZ Radosława O., byłą urzędniczkę MON oraz dwóch dyrektorów w PGZ. Śledztwo, które prowadzi Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu ,dotyczy wyrządzenia szkody majątkowej PGZ przy zawieraniu fikcyjnych umów szkoleniowych i organizacji targów przemysłu obronnego. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu poinformował, że trafiły do niego już wnioski o trzymiesięczny areszt dla członka zarządu PGZ Radosława O., b. dyrektora marketingu PGZ Roberta K. oraz byłego dyrektora wykonawczego tej firmy Robert Sz. Bartłomiej M. i inna była pracowniczka MON Agnieszka M. usłyszeli zarzuty przekroczenia swoich uprawnień jako funkcjonariuszy publicznych i działania na szkodę spółki PGZ w związku z zawartą przez nią umową szkoleniową. Tym samym doprowadzili do wyrządzenia spółce szkody w wysokości 491 964 zł - podaje rzecznik tarnobrzeskiej prokuratury. Sprawa dotyczy okresu, w którym gabinet Ministra Obrony Narodowej zajmował Antoni Macierewicz. Jak w 2018 r. pisał tygodnik "Sieci", CBA o nieprawidłowościach informowało prokuraturę już jakiś czas temu. Funkcjonariusze kwestionowali przelew na ponad 491 tys. zł dla Stowarzyszenia dla Dobra Rzeczpospolitej „choć organizacja nie miała żadnego doświadczenia w branży”. Od razu 391 tys. zł z tej kwoty poszło do firmy PR – organizatora koncertu i wystawy z okazji 40-lecia KOR. To firma, która zarobiła już blisko 300 tys. zł przy okazji organizacji szczytu NATO na Stadionie Narodowym. Zlecenia na rzecz organizacji szczytu NATO podlegały specustawie, która pozwalała ominąć przetarg. MON do dziś nie chce wyjawić, ile naprawdę kosztowała organizacja szczytu i do kogo trafiły zlecenia. To nie wszystko – wbrew zapisom umowy koncert nie odbył się na pl. Piłsudskiego w Warszawie, ale w hotelu. CBA ustaliło też, że zarząd PGZ zatwierdził wniosek o finansowanie koncertu dwa tygodnie po imprezie, podobnie, post factum postąpiła rada nadzorcza, w której od niedawna zasiadał już Bartłomiej M. Co gorsza, wystawa multimedialna w Kielcach nigdy się nie odbyła – według CBA sfałszowano protokół wykonania wystawy. Śledztwo, prowadzone na podstawie materiałów własnych CBA, dotyczy niegospodarności, powoływania się na wpływy oraz fałszowania dokumentów przy okazji zawierania umów przez spółkę PGZ S.A. W ocenie śledczych doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości i sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody majątkowej. Wśród zatrzymanych jest też były poseł PiS Mariusz Antoni K., który odszedł z partii po „aferze madryckiej" w październiku ubiegłego roku założył spółkę doradczą, Bartłomiej M. zaczął współpracować ze spółką byłego posła w kojarzeniu biznesu i rządowych zleceń. CBA podkreśla że sprawa jest rozwojowa. W moim głębokim przekonaniu Zarząd PGZ S.A. z pełną determinacją winien wprowadzić zmiany, które mogą zapobiegać nadużyciom i nieprawidłowościom. Wdrażając kompleksowy system bezpieczeństwa i zapobiegania stratom, obejmując wszystkie podmioty Grupy Kapitałowej PGZ. Natomiast jako przedstawiciele konstruktywnej opozycji winniśmy domagać się przedstawienia na posiedzeniu Sejmu informacji ministra koordynatora służb specjalnych dotyczącej zatrzymania przez CBA między innymi Bartłomieja M. i Mariusza Antoniego K. 

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka