30 obserwujących
546 notek
576k odsłon
2375 odsłon

Wynaradawianie Ruska

Wykop Skomentuj100

Ostatnio Rusek ucik do nas, ale nie z Moskwy więc się nie liczy. Ze Szwecji uciekł Denis Lisov wraz z córkami, chroniąc się przed tamtejszym terrorem. Córki mu zabrali. Nie wiem, czy nie ma promów do Królewca? Bład zrobił jednak, że do Polski zwiał a nie bezpośrednio do Rosji. Może do Obwodu Kalingradzkiego by się przedostał? Tak to chycili go  na lotnisku jak do wspomnianej Moskwy się przedzierał. Pewne państwo teoretyczne się objawiło, bo o mało nie wydali dzieci przybyłemu podejrzanemu elementowi szwedzkiemu, który po nie przyjechał. Powinni na gruncie formalnym procedować, jak nie ma świstka to nie ma gadki. A owi Szwedzi stosownych papierów nie posiadali, przeto powinni ich rzucić na glebę i skuć za próbę porwania. Popatrzcie jak to wygląda:

image

Niechby ubrali się chociaż jak poważni ludzie w takich sytuacjach w garnitury itp. W każdym razie jedna dziewczynka przeraziła się owej rodziny zastępczej i dostała histerii i tylko dlatego nie wydali nasi. Źle to świadczy o przygotowaniu funkcjonariuszy do takich sytuacji.

II

Zastanówmy się jak doszło do tej sytuacji, która wzbudza furię lewicy z powodów następujących: raz że nie oddali dziewczynek owym muzułmanom, co stanowi bezprecedensowy akt islamofobii a dwa że zostawili dzieci przy ojcu. Z perspektywy normalności sytuacja wygląda jednak zgoła odmiennie:

Zarówno ojciec, jak i dzieci są obywatelami rosyjskimi czy nie są? Chyba jednak są, co rodzi określone obowiązki na owych Szwedach, obowiązki wynikające z prawa międzynarodowego. Tu Gazeta Wyborcza nabiera jednak wody w usta i nie porusza jednak tematu. Sama sytuacja jest jednak poruszająca:

Rodzina przyjechała do Szwecji i mieszkała tam. Matka zachorowała jednak, czy może uwidoczniły się u niej objawy schizofrenii i ją zamknęli w psychuszce. Nie wiadomo, czy słusznie? W takiej sytuacji wiadomo, że pozostała część rodziny ma ciężko: ojciec raz, że musi się zajmować wychowaniem dziewczynek to dodatkowo zapewne będzie musiał orać ciężko, żeby zapewnić im byt. Brać nadgodziny i tyrać po 12 godzin dziennie. Dzieci będą musiały przejąc część obowiązków matki, zajmować się jedna drugą i pomagać ojcu, czego by nie musiały robić gdyby matka była zdrowa. Ogólnie mają ciężko i normalny człowiek rozumie, że potrzebują wsparcia rodziny, znajomych itp. Nawet państwa. Zarówno materialnej, jak i wychowawczej czy nawet psychologicznej.

Jaki jest tok myślenia lewaków? Ano taki, że zabrali dzieci ojcu i dali jakimś obwiesiom razem z ciężkimi pieniędzmi. I tu Wyborcza tez nie naświetla, jaką kasę dostała owa rodzina zastępcza za znęcanie się nad dziećmi. Mit o ochronie dzieci przed przemocą jako przyczynie odbierania ich rodzicom pokazuje dowodnie tutaj swój fałsz. Do ojca nie było żadnych takich zastrzeżeń, odebrali mu dzieci bo sobie rzekomo nie radził. Niech zatem jeden z drugim lewak poda uzasadnienie ograniczenia mu kontaktów z dziećmi? Tego nikt normalny nie jest w stanie pojąć, a lewaki uzasadniają tak, że sąd może podjąć taką decyzję więc podjął i nie ma co drążyć tematu. W ogóle o co tu chodzi i dlaczego? Sam podejmowałem niejednokrotnie ten temat np:

https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/395335,kidnaping


Podsumowanie:

Pora wprowadzić termin wynarodowienie: odebrali dziewczynki ojcu żeby je wynarodowić i pozbawić tożsamości. Coś jak wywożenie polskich dzieci ze Zamojszczyzny w czasie II Wojny przez Niemców. Szwedzki reżim pokazał tu swoje krwiożercze oblicze raz a dwa swą nikczemność. Co na to feministki? Czy walczą z krzywda dziewczynek? Gdzie jest Szczuka? Gdzie jest Środa? Gdzie jest Płatek? Gdzie jest Nowacka? Gretkowska gdzie jest? Czy one uważają że pokrzywdzone dziewczynki to kobiety?

Wykop Skomentuj100
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo