Zmarła żona płk Kuklinskiego, która poniosła większą może ofiarę niż jej mąż. Cenę jaka zapłaciła za bohaterstwo męża, to utrata dwóch synów i męża właśnie. Cześć jej pamięci.
Jaruzelski powiedział - jeżeli Kukliński jest bohaterem , to my wszyscy jesteśmy zdrajcami. Proste pytanie - kto upoważnił Jaruzelskiego do reprezentowania "wszystkich"; on może reprezentować tylko siebie, ewentualnie tych wiernych do śmierci Związkowi Sowieckiemu, nawet wiele lat po jego upadku. Według tych dozgonnych wyznawców komunizmu - ten, który w ramach sojuszniczych armii Układu Warszawskiego sprzeniewierzył się temu rzeczywistemu okupantowi Polski, ten jest zdrajcą.
Nie jest ważne, że sowieci wymordowali więcej żołnierzy AK niż hitlerowcy, nieważny jest bezprecedensowy w dziejach nowożytnych (w całym świecie) mord katyński. Nieistotne jest to, że płk Kukliński dostarczył informacji o planach Sowietów, w myśl których Polska stałaby się niechybnie pustynią atomową.
Dla myślących tak samo jak Jaruzelski - generałowie Prądzyński, Dwernicki, Skrzynecki, Bem, to byli zdrajcy - wszak przysięgali na wierność zaborcom. Polskie wojsko z polskim dowództwem w ramach tzw. Królestwa Polskiego (którego królem był car) - przysięgało na wierność carowi, defilowało przed Wielkim księciem Konstantym. To był kamuflaż, gdy chwila nadeszła, prawie 100 % poszło walczyć z ruskim.
Płk Kukliński, to bohater po tysiąckroć, on narażał swoje życie dzień po dniu przez wiele lat; pamiętajmy, że była wówczas kara śmierci i taki wyrok zresztą otrzymał zaocznie. Ale mściwe ręce sowieckiej agentury dosięgnęły rodzinę pułkownika w Ameryce - kolejno w niewyjaśnionych wypadkach zginęli jego dwaj synowie. Brak właściwej pomocy lekarskiej w jego przypadku też daje wiele do myślenia.
Wśród pogromców komunizmu płk Kukliński ma swoje miejsce na podium - obok Jana Pawła II i Prezydenta Reagana.
Tak, płk Kukliński zdradził komunizm; dla Polski to bohater najwyższej próby.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)